Połączenie wciąż budzi wiele kontrowersji
Artykuł dodany: 2010-02-09 13:53:35, ostatnia aktualizacja: 2010-02-09 19:38:21
Połączenie Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach z Zespołem Opieki Neuro-Psychiatrycznej wciąż budzi wiele kontrowersji. Również przeniesienie psychiatrii do nowego budynku przy ulicy Kusocińskiego nadal budzi sprzeciw pracowników. Ich zdaniem nowy obiekt wygląda efektownie, ale jest kompletnie nieprzystosowany do leczenia chorych psychicznie. Wciąż pojawiają się także zastrzeżenia co do polityki personalnej kierownictwa lecznicy.
Według pragnącego zachować anonimowość pracownika, placówka nie zapewnia pacjentom odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Wczoraj doszło do groźnego incydentu - jeden z pacjentów wyskoczył przez okno. Uwagi personelu dotyczą szczególnie drzwi do sal. Są one pozbawione jakichkolwiek szyb i wizjerów, które umożliwiałyby kontrolę zachowań pacjentów. Sytuacja ta, zdaniem pracowników przyczynia się także do wzmocnienia poczucia izolacji wśród chorych. Lekarze i pielęgniarki nie mogą sprawdzić co dzieje się w izolatce, bez otworzenia drzwi do pomieszczenia.

Jan Gierada, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, ripostuje, że szpital spełnia wszystkie wymogi unijne. Sale chorych nie mogą być widziane z korytarza, ponieważ pacjentom należy się pewna dawka prywatności. Szef lecznicy zapewnia, że szpital spełnia wszelakie normy bezpieczeństwa. Jego zdaniem, wypadki takie jak wczorajszy, w tego typu placówkach są wkalkulowane w ryzyko, ze względu na typ schorzeń pacjentów.

Jan Gierada po raz kolejny podkreślił, że nikt z pracowników WSZON nie stracił pracy. Zwolnione zostały jedynie była dyrektor placówki Zofia Czernecka i zastępca dyrektora ds. lecznictwa Ewa Dominiczak, którym skończyły się kontrakty. - Pozostali pracownicy pracują na takich samych warunkach jak przed fuzją szpitali - zapewnia Jan Gierada.
Tymczasem do naszej redakcji zgłosiły sie osoby, które twierdzą, że pracują na niższych, niż dotychczas stanowiskach.

Szymon Krzak
szymon.krzak@radio.kielce.pl