| 8.02.2010 r. |
|
Prokuratura Okręgowa w Kielcach zajmie się sprawą nieprawidłowości w zakładzie odzieżowym Collar Textil. Jak informuje prokurator Sławomir Mielniczuk sprawę przejęto od opatowskich śledczych ze względu na wagę śledztwa, a także na bardzo skomplikowany charakter postępowania.
|
Przejęcie śledztwa nie oznacza jednak rozpoczynania go od nowa. Sławomir Mielniczuk zapowiada, że będzie ono kontynuowane. Jak twierdzi, wiele wskazuje na to, że dochodzenie będzie bardzo pracochłonne. Postępowanie dotyczy działalności likwidatora spółki Jerzego R.
Pracownicy Collar Textilu mieli wiele zastrzeżeń do likwidatora. Chodziło m.in. o niewypłacanie im należnych pensji. 19 stycznia sąd ogłosił upadłość zakładu. Pracownicy nadal okupują Collar Textil. Będą w zakładzie do czasu kiedy otrzymają pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Anna Roży anna.rozy@radio.kielce.pl |
|
04.02.2010r
|
|
Syndyk zakładu odzieżowego Collar Textil z Opatowa spotkał się z pracownikami zakładu. Po spotkaniu wysłano do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych wnioski o wypłatę należnych szwaczkom pieniędzy.
|
|
Przewodniczący zakładowej Solidarności Krzysztof Chałupczak informuje, że do tej pory przygotowywane były wnioski. W sumie zebrano dokumenty od około 400 pracowników Collar Textilu.
Szwaczki twierdzą, że odzyskanie pieniędzy jest dla nich ważne, ale znacznie ważniejsze jest znalezienie inwestora, który chciałby przejąć ich zakład. Rozmowy w tej sprawie będzie prowadził starosta opatowski Kazimierz Kotowski. Starosta informacje na temat tego zakładu ma przedstawić podczas spotkania Związku Powiatów Polskich. Upadłość zakładu odzieżowego Collar Textil ogłoszono 19 stycznia. Pracownicy nadal okupują jego siedzibę i będą to robić do czasu, kiedy otrzymają pieniądze. Anna Roży anna.rozy@radio.kielce.pl |
| 25.01.2010 r. |
Pracownicy zakładu odzieżowego Collar Textil nadal okupują swoją firmę. Jak poinformował szef zakładowej Solidarności Krzysztof Chałupczak przygotowywane są dokumenty do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
|
Szwaczki zapowiedziały, że nie opuszczą zakładu dopóki nie otrzymają należnych im pieniędzy. Krzysztof Chałupczak ma nadzieję, że znajdzie się inwestor, który będzie chciał przejąć zakład. To jednak może okazać się trudne, bo proces upadłościowy może potrwać nawet 36 miesięcy.
Tymczasem starosta opatowski Kazimierz Kotowski zapewnia, że wszędzie gdzie tylko możliwe będzie informował o możliwości przejęcia zakładu. Taka informacja ma ukazać się na stronie internetowej powiatu. Starosta przedstawi ją też podczas posiedzenia Związku Powiatów Polskich. Anna Roży anna.rozy@radio.kielce.pl |
| 21.01.2010 r. |
Prokuratura Rejonowa w Opatowie zgromadziła już większość dokumentacji finansowej związanej z zakładem Collar Textil. Żeby zdobyć dokumenty śledczy przeszukali m.in. siedziby firmy w Krakowie i Opatowie. - Zgromadzono ponad 20 pudełek dokumentów - relacjonuje Rafał Kobiec, zastępca Prokuratora Rejonowego w Opatowie.
|
|
- W aktach panuje bałagan spowodowany prawdopodobnie chaotycznym sposobem ich księgowania, a wiele ważnych dokumentów znajdowano nie tam gdzie powinny się znajdować - dodał prokurator.
Po przeanalizowaniu dokumentacji śledczy będą przesłuchiwać świadków i osoby pokrzywdzone przez właściciela zakładu, czyli pracowników oraz wierzycieli. Do chwili obecnej zarejestrowano ich ponad 100, a nowi nadal się zgłaszają, co spowodowane jest ogłoszeniem przez sąd upadłości zakładu. Na razie zarzuty w śledztwie usłyszał Jerzy R. - likwidator, a zarazem właściciel Collar Textilu. Śledczy podejrzewają go o działanie na szkodę firmy oraz wierzycieli. Na razie zarzuty nie zostały rozszerzone, choć prokuratura tego nie wyklucza. Według śledczych właściciel już ponad pół roku temu wiedząc, że zakład jest w tragicznej kondycji finansowej miał obowiązek złożyć wniosek o upadłość. Zdecydował jednak, że firma będzie sukcesywnie likwidowana i według prawa popełnił przestępstwo. Grozi mu do 5 lat wiezienia. Niewykluczone, że ze względu na rozmiar śledztwa i liczbę pokrzywdzonych, zostanie ono przeniesione do Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Na razie jednak - jak mówi Sławomir Mielniczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej - taka decyzja nie została jeszcze podjęta. Opatowski zakład nadal jest okupowany przez pracowników, którzy czekają na pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Konrad Trela - Radio Kielce konrad.trela@radio.kielce.pl |
|
19.01.2010 r. - godz. 11.30
|
FOTOGALERIA |
|
Sąd Rejonowy w Kielcach ogłosił upadłość opatowskiego zakładu Collar Texil. Sędzia Iwona Róziewicz stwierdziła, że nie było wątpliwości przy ogłoszeniu takiego wyroku, bo właściciel zakładu jest niewypłacalny. Co potwierdzili zarówno wierzyciele, jak i likwidator.
|
Sędzia w uzasadnieniu wyroku dodała, że wszystko wskazuje na to, iż w firmie są środki finansowe, które umożliwią pokrycie kosztów upadłości. Dane na temat stanu finansów spółki przedstawił nadzorca sądowy Piotr Skrzypek. Stwierdził on, że na koncie firmy wprawdzie nie ma pieniędzy, ale jest nieruchomość, którą można sprzedać. Collar Textil może też liczyć na 1 mln 700 tys. zł należności od firm, które zamawiały koszule. Według Piotra Skrzypka, dłużnicy chcą te należności spłacić.
|
Opatowski zakład od ponad miesiąca okupują pracownicy, którzy nie chcą dopuścić do wywiezienia stamtąd sprzętu. Dzisiejszy wyrok sądu został przez nich przyjęty gromkimi brawami. Do Kielc przyjechało kilkadziesiąt szwaczek. Przed rozprawą spotkały się z likwidatorem, do którego miały wiele pretensji. Likwidator Jerzy R. ma postawione przez prokuraturę zarzuty działania na szkodę firmy. Przez moment była obawa, że do rozprawy nie dojdzie, bo Jerzy R. groził, ze jeśli zostanie pokazany przez telewizję nie wejdzie na salę. Po rozprawie kobiety mówiły, że są szczęśliwe, bo będą mogły otrzymać pieniądze z Funduszu Świadczeń Gwarantowanych. Każda z nich ma niewypłacone zaległe pensje, w wysokości kilkunastu tysięcy złotych. W sumie chodzi o kwotę 2 mln 800 tys. zł. Sąd rozpatrywał dziś dwa wnioski o upadłość pierwszy złożony przez burmistrz Opatowa Krystynę Kielisz i drugi, który przedstawili pracownicy. Zamierzają oni nadal okupować zakład dopóki na ich konta nie wpłyną pieniądze z funduszu. Anna Roży anna.rozy@radio.kielce.pl |
| 19.01.2010 r. - godz. 11.15 |
W kieleckim Sadzie Rejonowym rozpoczyna sie rozprawa, podczas której może zapaść decyzja o ogłoszeniu upadłości firmy Collar Textil w Opatowie. Jeśli sąd zdecyduje o bankructwie spółki, pracowni mogą liczyć na wypłatę zaległych od czerwca wynagrodzeń.
|
W sądzie jest nasza reporterka Anna Roży:
|
Pracownice opatowskiego Collar Textil od ponad miesiąca okupują swój zakład. Nie chcą dopuścić do wywiezienia stamtąd sprzętu.
Anna Roży anna.rozy@radio.kielce.pl |
|
18.01.2010 r.
|
|
Sąd Rejonowy w Kielcach rozpatrzy we wtorek wniosek burmistrz Opatowa- Krystyny Kielisz o stwierdzenie upadłości zakładu Collar Textil. Na rozprawę wybiera się kilkudziesieciuosobowa grupa pracowników, którzy od kilku tygodni okupują siedzibę zakładu. Przewodniczący zakładowej Solidarności- Krzysztof Chałupczak ma nadzieję, że sąd podejmie decyzje na pierwszej rozprawie.
|
|
Tymczasem pracownice zakładu rozpoczęły spotkania w Powiatowym Urzędzie Pracy. Na razie, jak twierdzą nie dostały ofert pracy, które by je satysfakcjonowały. Krzysztof Chałupczak powiedział, że pojawiły się oferty pracy z firmy w Kraśniku, ale szwaczki musiałyby dziennie dojeżdżać 80 kilometrów, a to eliminuje te propozycje. Pomoc zapowiedział Wojewódzki Urząd Pracy w Kielcach. Zastępca dyrektora tej instytucji Arkadiusz Piecyk twierdzi, że opatowski pośredniak otrzymał o 2 mln złotych więcej, niż w roku ubiegłym. Jeśli będzie taka konieczność, to może liczyć na dodatkowe pieniądze. Również pracownicy wojewódzkiego urzędu mają pomagać opatowskim szwaczkom w przekwalifikowaniach. Mają także wskazać drogę, jak otworzyć działalność gospodarczą. Pracownice Collar Textilu nie otrzymują pensji od czerwca ubiegłego roku. Likwidatorowi zakładu prokuratura postawiła zarzut działania na szkodę firmy. Anna Roży anna.rozy@radio.kielce.pl |
| 17.01.2010 r. |
|
Sąd w Kielcach zajmie się we wtorek dwoma wnioskami o upadłość opatowskiego zakładu Collar Textill. Złożyli je pracownicy firmy i burmistrz Opatowa. - Jeśli zapadnie decyzja o ogłoszeniu bankructwa, do końca miesiąca pracownicy spółki otrzymają zaległe pensje - zapewnił poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Gosiewski, którzy spotkał się dziś z protestującymi od ponad miesiąca pracownikami szwalni.
|
Przemysław Gosiewski poinformował, że wystąpił do Głównego Inspektora Kontroli Skarbowej o skontrolowanie spółek w których zarządach zasiada Jerzy Rowicki. Jest on właścicielem i zarazem likwidatorem opatowskiego Collar Textilu. Z informacji biura poselskiego PiS wynika, że Rowicki wchodzi w skład władz około 200 polskich przedsiębiorstw.
|
|
Krzysztof Chałupczak, przewodniczący zakładowej Solidarności w Collar Textil, poinformował, że od dłuższego czasu nie ma kontaktu z zarządem spółki. Nikt z kierownictwa firmy nie spotkał się też z protestującymi.
|
Okupujące zakład szwaczki zapowiadają, że protest zakończy się wówczas,
gdy na kontach zatrudnionych w spółce pojawią się zaległe pensje.
Ostatnie wynagrodzenia, pracownicy otrzymali w czerwcu ubiegłego roku.
|
Stanisław Blinstrub
stanislaw.blinstrub@radio.kielce.pl |
| 17.01.2010 r. |
Pracownicy Zakładu Odzieżowego Collar Textil w Opatowie wciąż protestują prowadząc strajk okupacyjny. Dzisiaj spotkał się z nimi biskup pomocniczy diecezji sandomierskiej Edward Frankowski, a także poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Gosiewski.
|
Rozmowa dotyczyła rozprawy, która już we wtorek może zdecydować, że firma, jak chcą tego jej pracownicy, postawiona zostanie w stan upadłości.
O szczegółach z Opatowa - Stanisław Blinstrub: |
Stanisław Blinstrub
stanislaw.blinstrub@radio.kielce.pl |
| 06.01.2010r. |
|
- Pracownicy Collar Textil w Opatowie przerwali strajk głodowy - poinformował Radio Kielce szef zakładowej Solidarności Krzysztof Chałupczak. Kobieta, która od kilku dni głodowała w okupowanej firmie została odwieziona do szpitala. Jej stan zdrowia pogorszył się.
|
Przerwanie głodówki nie oznacza, że pracownicy zakończą protest. Krzysztof Chałupczak dodaje, że zakład nadal będzie okupowany.
|
|
Dziś, jak informowaliśmy, w zakładzie ponownie włączono prąd, który odcięto 1 stycznia. Dostawę energii udało się wznowić dzięki interwencji poseł Marzeny Okły-Drewnowicz. Tymczasową umowę z zakładem energetycznym podpisało starostwo, które będzie płacić za zużytą energię.
19 stycznia Sąd w Kielcach będzie rozpatrywał wniosek o upadłość zakładu. Jeżeli przychyli się do wniosku, pozwoli to na odzyskanie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych części pieniędzy należnych załodze. Nie otrzymują oni pensji od czerwca ubiegłego roku. Konrad Trela konrad.trela@radio.kielce.pl |
| 06.01.2010r. |
Starostwo powiatowe w Opatowie podpisało z Zakładem Energetycznym w Rzeszowie umowę na dostawę energii do zakładu odzieżowego Collar Textil. Jak poinformował Radio Kielce starosta Kazimierz Kotowski - w firmie jest już ekipa pracowników zakładu energetycznego, którzy montują liczniki. |
Za zużytą energię będzie płaciło starostwo.
Prąd w Collar Tekstil odcięto 1 stycznia. Właściciel zakładu nie płacił rachunków. Tymczasem w firmie cały czas protestuje kilkadziesiąt osób. Dwie z nich prowadzą głodówkę. Szef zakładowej "Solidarności" Krzysztof Chałupczak poinformował, że protestujący czują się dobrze i nie zamierzają przerywać strajku. Będą walczyć o swoje prawa do skutku. |
|
Umowę z zakładem energetycznym udało się podpisać dzięki interwencji posłanki Marzeny-Okły Drewnowicz.
Energia powinna popłynąć do zakładu odzieżowego w ciągu dwóch godzin. Ewa Golińska ewa.golinska@radio.kielce.pl |
Anna Roży
anna.rozy@radio.kielce.pl |
| 02.01.2010r. |
|
W opatowskim zakładzie Collar Textil nadal trwa protest i głodówka
dwójki pracowników. Dziś jedna osoba ze względów rodzinnych musiała
zrezygnować z protestu głodowego. Jak poinformował jeden z głodujących
i jednocześnie szef zakładowej Solidarności Krzysztof Chałupczak osoby,
które nie przyjmują pokarmów są pod stałą opieką lekarską choć każdego
dnia czują się coraz słabiej.
|
|
Krzysztof Chałupczak zamierza poprosić dziś lekarzy o podanie kroplówki, która mogłaby go wzmocnić. Dziś delegacja pracowników zakładu spotka się z posłem Przemysławem Gosiewskim. Jak wyjaśnił Krzysztof Chałupczak polityk PiS zaoferował załodze Collar Textilu pomoc prawną. Dziś pracownicy spotkają się także z prawnikiem, który będzie reprezentował ich przed sądem gospodarczym. Wniosek o upadłość będzie rozpatrywany 19 stycznia. Wniosek o stwierdzenie upadłości złożyły władze Opatowa, taki dokument złożyli też pracownicy, ale były w nim błędy formalne. Anna Roży anna.rozy@radio.kielce.pl |
|
02.01.2010r.
|
Do głodujących pracowników Zakładu Odzieżowego Collar Textil w Opatowie dołączyła kolejna osoba. W piątek jedna z kobiet ze względu na zły stan zdrowia przerwała protest. W sumie głodówkę prowadzą trzy osoby. Dwie z nich głodują od pięciu dni.
|
Jednocześnie w zakładzie trwa strajk okupacyjny. W firmie przebywa około 40 osób, które nie tylko protestują, ale też i marzną, ponieważ wczoraj Zakład Energetyczny z powodu nie zapłaconych rachunków odciął dostawy prądu. Pracownicy siedzą w kurtkach przy świeczkach. Temperatura w pomieszczeniach wynosi tylko około 4-5 stopni. Pracownicy mają w zakładzie dwa agregaty prądotwórcze z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego -powiedział szef zakładowej Solidarności Krzysztof Chałupczak.
|
|
Głodujący pracownicy Collar Textilu
|
Załoga okupuje firmę od ponad trzech tygodni. Żąda wypłaty zaległych pieniędzy, których nie otrzymuje od czerwca. Pracownicy pilnują też majątku, który został w zakładzie, aby go nie wywieziono. 19 stycznia w kieleckim sądzie odbędzie się rozprawa upadłościowa Collar Textilu. To pozwoli na odzyskanie części należnych pieniędzy. Tymczasem właścicielowi zakładu, a jednocześnie likwidatorowi prokuratura postawiła zarzut działa na szkodę firmy. |
|
Głodujący pracownicy Collar Textilu |
|
RELACJA SEBASTIANA PRZYBYŁOWICZA:
|
|
Głodujący pracownicy Collar Textilu |
|
Małgorzata Pirosz
malgorzata.pirosz@radio.kielce.pl |
|
30.12.2009
|
|
Likwidator, a zarazem właściciel upadającego Collar Textilu w Opatowie działał na szkodę spółki. Tak uznali tamtejsi śledczy. Postawili mu zarzuty działania na szkodę firmy i wierzycieli zakładu. Przestępstwa ujawniono, gdy prokuratura z zawiadomienia pracowników prowadziła śledztwo dotyczące uporczywego naruszania praw pracowniczych - powiedział Radiu Kielce Rafał Kobiec, zastępca Prokuratora Rejonowego w Opatowie. Tymczasem pracownicy zakładu rozpoczęli głodówkę. |
Prokurator Rafał Kobiec podkreśla, że śledczy mieli problem z uzyskaniem dokumentów ze spółki. W tym celu w jej siedzibie w Krakowie oraz w Opatowie dokonano prokuratorskich przeszukań.
|
|
Według ustaleń śledczych majątek firmy sprzedawano za bezcen. Przykładowo jedną z maszyn wartą 28 tysięcy złotych sprzedano za 200 złotych. Gdyby sprzedano ją na złom, można było uzyskać znacznie wyższą kwotę. Jerzemu R. grozi do 5 lat wiezienia.
Tymczasem trójka pracowników Zakładu Odzieżowego Collar Textil z Opatowa rozpoczęła dzisiaj głodówkę. Jak mówią, to wyraz ich determinacji. Jedna z protestujących kobiet podkreśla, że potrzebna jest im pomoc. Ma nadzieję, że sprawa o ogłoszenie upadłości zakładu przebiegnie sprawnie i protest będzie można wkrótce zakończyć. Na razie głodujący nie mają zapewnionej opieki lekarskiej, choć przedstawiciele starostwa w Opatowie zapewnili, że nad zdrowiem głodujących będą czuwali medycy. Pracownicy zakładu odzieżowego twierdzą, że wkrótce zostanie tam odłączony prąd. Jak mówi członek zarządu powiatu Tomasz Sobieraj, Polska Grupa Energetyczna nie wyraziła zgody na dostarczanie energii, bo nie są płacone rachunki. Jak zapewnia jeśli prąd zostanie odłączony, w Collar Textil pojawią się strażacy, którzy uruchomią agregaty prądotwórcze. Tomasz Sobieraj dodaje, że energia jest konieczna do ogrzewania. Muszą też pracować komputery, żeby można było wystawiać pracownikom dokumenty. Przewodniczący zakładowej Solidarności Krzysztof Chałupczak mówi, że problemy rozpoczęły się w styczniu tego roku, kiedy nie wypłacono ekwiwalentów za urlopy. Ale zarząd spółki zapewniał, że to tylko chwilowe problemy. Od czerwca jednak pracownicy nie otrzymują pensji. W Collar Textilu pracowało 360 osób. Utrata pracy jest nie tylko dramatem dla nich, ale również dla miasta. Upada ostatni większy zakład pracy. Teraz, w Opatowie pracy można szukać w szpitalu, Urzędzie Miasta i Gminy oraz w Starostwie Powiatowym. Anna Roży anna.rozy@radio.kielce.pl Konrad Trela konrad.trela@radio.kielce.pl |
