101,4 MHz

90,4 MHz Kielce | 100,0 MHz Włoszczowa

Posłuchaj online
Zadzwoń do nas! Telefony antenowe
41 200 20 20 / 41 200 20 00

NIK alarmuje: emerytury wielu osób będą zaniżone

Data publikacji: 29.09.2017 16:11
Autor: Daniel Lenart / Kategoria: Wiadomości
Komentarze

Kielce. ZUS
Fot. Iwona Murawska / Radio Kielce

Nawet 5 milionów osób w Polsce może mieć zaniżoną emeryturę. Wszystko przez to, że system przechowywania dokumentów z ich byłych zakładów pracy nie działa - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli.

Problem dotyczy osób, które przeszły na emeryturę po 1999 roku. Wiele przedsiębiorstw, w których pracowali zostało zlikwidowanych. Dokumenty trafiły między innymi do archiwów, ale też wielu mniejszych firm zajmujących się ich przechowywaniem. W 2004 roku na przedsiębiorców prowadzących taką działalność nałożono obowiązek jej zarejestrowania u właściwego wojewody, a od 2006 rroku u marszałka województwa. Jednak znaczna część firm tego obowiązku nie dopełniła.

Dziś Zakład Ubezpieczeń Społecznych przy obliczaniu kapitału początkowego, od którego zależy emerytura nie uwzględnia dokumentów, które niezarejestrowana firma przechowywała. I do obliczania kapitału początkowego, zamiast faktycznej wysokości ówczesnej pensji, bierze pensję minimalną z tamtego okresu.

Paweł Szkalej, rzecznik prasowy kieleckiego ZUS, tłumaczy, że tak nakazują przepisy.

- Przepisy mówią wprost, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych do wyliczenia kapitału początkowego może uwzględniać dokumenty przechowywane przez podmioty zarejestrowane w odpowiednich organach - mówi Paweł Szkalej.

Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK, uważa, że wina leży po stronie państwa, które od 18 lat nie dbało o prawidłowy system przechowywania archiwów pracowniczych. Według niego, to niesprawiedliwe jeżeli o tym jak wysoką emeryturę ktoś otrzymuje, decyduje to, gdzie były przechowywane jego dokumenty.

- Pracownicy likwidowanych przedsiębiorstw nie mieli wpływu na to, gdzie trafią ich dokumenty, ani na to czy firma, które je przechowuje stosuje się do przepisów prawa. Tymczasem w 2015 roku niezarejestrowanych podmiotów archiwizujących dokumenty było 400, czyli dwa razy więcej niż tych, które się zarejestrowały - twierdzi Krzysztof Kwiatkowski.

Nie wiadomo ile osób w naszym województwie może mieć obniżoną emeryturę z powodu tego, że dokumenty z ich byłych zakładów pracy trafiły do firmy, która tego nie zarejestrowała. Kielecki ZUS nie ma takich danych.

Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Wiadomości


Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone. Polskie Radio Kielce SA 1952 - 2017 / Realizacja: dimax design & kita solutions