101,4 MHz

90,4 MHz Kielce | 100,0 MHz Włoszczowa

Posłuchaj online
Zadzwoń do nas! Telefony antenowe
41 200 20 20 / 41 200 20 00

PGE Vive w finale Pucharu Polski

Data publikacji: 17.04.2018 08:00 / Data aktualizacji: 17.04.2018 21:02
Autor: Marek Cender / Kategoria: Sport /Źródło: PAP
Komentarze

11.04.2018 Kielce. Piłka ręczna. Puchar Polski. Mecz PGE Vive Kielce - Górnik Zabrze. Karol Bielecki
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Piłkarze ręczni PGE Vive awansowali do finału Pucharu Polski. W rewanżowym meczu półfinałowym kielczanie pokonali na wyjeździe Górnika Zabrze.

Pierwsza połowa wtorkowego pojedynku toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy na przerwę schodzili z czterobramkową zaliczką. W drugiej odsłonie goście przyśpieszyli i w 45. minucie doprowadzili do remisu 24:24. Ostatnie 15 minut „żółto-biało-niebiescy” wygrali 11:5.

- Po bardzo ciężkich treningach długo „wchodziliśmy” w ten mecz. W drugiej odsłonie zespół jednak zapał właściwy rytm i pokazał co potrafi. Teraz myślimy już tylko o sobotnim, pierwszym starciu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z PSG - zdradził Tomasz Strząbała. - Chwała również Górnikowi, że mimo iż nie miał już szans na awans podjął w rewanżu walkę - komplementował rywala drugi szkoleniowiec kielczan.

- Górnik nas trochę zaskoczył - przyznał trener Tałant Dujszebajew. - W pierwszej połowie Górnik super walczył. My byliśmy trochę zaskoczeni. Gospodarze byli agresywni, grali szybkimi akcjami. Po przerwie lepiej ustawiliśmy naszą grę w obronie i ataku. I Górnik już nie rzucił nam 18 bramek. Nie byliśmy dziś źle zmotywowani, tylko zaskoczeni - wyjaśnił.

Trenerzy obu zespołów mocno przeżywali przebieg spotkania, szkoleniowiec Górnika Rastislav Trtik zobaczył żółtą kartkę.

- Naszym zadaniem było zrewanżowanie się po tym meczu w Kielcach, który nam nie wyszedł. I przez 45 minut graliśmy dobrze. Potem było jednak widać różnicę. Nie zdołaliśmy utrzymać tempa. Nie mieliśmy możliwości zmian, by grać na tym samym poziomie - stwierdził trener zabrzan.

Podkreślił, że jest zadowolony, bo jego zespół potrafił rywala zaskoczyć.

- VIVE ma bardzo silną ławkę, to była główna różnica. A zaskoczyliśmy dziś jeden z najsilniejszych zespołów w Europie - dodał.

- Górnik potwierdził, że wyeliminowanie Wisły nie było przypadkiem - stwierdził zawodnik VIVE Mateusz Kus.

Kielecka drużyna zdobywała Puchar Polski już 14 razy, triumfując w ostatnich dziewięciu edycjach tych rozgrywek i była zdecydowanym faworytem półfinałowej rywalizacji. Zabrzanie w ćwierćfinale sprawili ogromną niespodziankę, eliminując u siebie Orlen Wisłę Płock.

Przypomnijmy, w pierwszym starciu w Hali Legionów podopieczni Talanta Dujszebajewa rozgromili zabrzan 46:28.

W wielkim finale Pucharu Polski, który odbędzie się 13 maja w Arenie Kalisz, PGE Vive zmierzy się z lepszym pary Azoty Puławy - Gwardia Opole.

Górnik Zabrze - PGE VIVE Kielce 29:35 (18:14).

Najwięcej bramek: dla Górnika – Ignacy Bąk 10, Jurij Gromyko 6, Jan Czuwara 3, dla VIVE – Darko Djukic 10, Alex Dujshebaev 7, Krzysztof Lijewski i Uros Zorman po 4.

Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone. Polskie Radio Kielce SA 1952 - 2017 / Realizacja: dimax design & kita solutions