101,4 MHz

90,4 MHz Kielce | 100,0 MHz Włoszczowa

dabplus10D

215,072 MHz

Zadzwoń do nas! Telefony antenowe
41 200 20 20 / 41 200 20 00
NA ANTENIE

 

TERAZ GRAMY

Posłuchaj online

W świętokrzyskich lasach będzie masowy odstrzał dzików

Data publikacji: 07.01.2019 14:18
Autor: Daniel Lenart / Kategoria: Wiadomości
Komentarze

 
Fot. wikipedia

Nawet 700 dzików może zostać zabitych do końca stycznia przez myśliwych w świętokrzyskich lasach. Minister środowiska zarządził ich odstrzał na terenie praktycznie całego kraju. Cel jest jeden, zatrzymać ASF, czyli afrykański pomór świń, groźną chorobę trzody chlewnej, którą przenoszą dziki. Aby to zrobić minister środowiska chce zredukować populację dzika do jednego zwierzęcia na tysiąc hektarów.

Jak mówi Bogdan Konopka, wojewódzki lekarz weterynarii, w województwie świętokrzyskim już pod koniec ubiegłego roku zarządzony był odstrzał sanitarny dzików. Miało to związek ze znalezieniem tuż za granicą województwa, niedaleko Annopola, dzika padłego z powodu ASF. Myśliwi zastrzelili wówczas około 330 dzików.

Od połowy stycznia mają się zacząć się duże odstrzały w świętokrzyskich lasach. Jak mówi Jarosław Mikołajczyk, łowczy Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego, świętokrzyscy myśliwi będą respektowali decyzję ministra środowiska.

- W najbliższą środę mam naradę z prezesami wszystkich kół łowieckich. Koła już zostały powiadomione o dodatkowych polowaniach na dziki. Będziemy to robić do końca stycznia. Zamysł jest taki, aby w danym dniu polowały wszystkie koła łowieckie i by tych dzików zastrzelić jak najwięcej - mówi Jarosław Mikołajczyk.

Część myśliwych oraz przyrodników w kraju uważa, że masowy odstrzał jest niepotrzebny, bowiem ASF przenoszą głównie ludzie. Z tym twierdzeniem nie zgadza się Bogdan Konopka. Jak mówi zmniejszenie populacji dzików jest konieczne, aby nie dopuścić do pojawienia się afrykańskiego pomoru świń w naszym województwie. Jak podkreśla odstrzału bardzo głośno domagają się właśnie rolnicy.

- Takie postulaty pojawiają się podczas rolniczych protestów. ASF to dramat dla hodowców, bowiem w momencie, kiedy pojawia się zagrożenie na danym terenie, ustaje wywóz mięsa i cena jego spada. Wybijana jest cała hodowla świń, w której stwierdzono choć jeden przypadek ASF - mówi Bogdan Konopka.

Wojewódzki Lekarz Weterynarii podkreśla, że o ile ASF jest chorobą śmiertelną dla dzików i świń, nigdy nie odnotowano przypadku, by wirus zaatakował człowieka.

Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone. Polskie Radio Kielce SA 1952 - 2019 / Realizacja: dimax design & kita solution