101,4 MHz

90,4 MHz Kielce | 100,0 MHz Włoszczowa

dabplus10D

215,072 MHz

Zadzwoń do nas! Telefony antenowe
41 200 20 20 / 41 200 20 00
NA ANTENIE

 

TERAZ GRAMY

Posłuchaj online

Saperzy mają pełne ręce pracy

Data publikacji: 21.03.2019 14:15
Autor: Izabela Mortas / Kategoria: Wiadomości
Komentarze
Patrol rozminowania na kieleckiej Bukówce. Na zdjęciu od lewej starszy kapral Sebastian Tosnowiec dowódca patrolu rozminowania starszy chorąży sztabowy Robert Krasowski plutonowy Lech Snop

Patrol rozminowania na kieleckiej Bukówce. Na zdjęciu od lewej: starszy kapral Sebastian Tosnowiec, dowódca patrolu rozminowania starszy chorąży sztabowy Robert Krasowski, plutonowy Lech Snop
Kielce. 21.03.2019 / Fot. Izabela Mortas / Radio Kielce

Od początku roku kieleccy saperzy wyjeżdżali już 43 razy, by zabezpieczyć niebezpieczne niewybuchy. W sumie unieszkodliwili ich w regionie świętokrzyskim około 500. Najbardziej intensywna praca jednak dopiero przed nimi, bo właśnie rozpoczął się sezon, w którym takich materiałów znajduje się najwięcej.

Większa liczba znalezisk spowodowana jest między innymi rozpoczęciem prac polowych i inwestycji budowlanych. Najwięcej zgłoszeń trafia od rolników.

W naszym regionie niewybuchów jest wyjątkowo dużo, bo przebiegała tu największa linia frontu w czasie II wojny światowej, tak zwany przyczółek sandomierski. – Dodatkowo to region bardzo zalesiony, Niemcy magazynowali tu swoją broń, która w trakcie wycofania była wysadzana w powietrze – mówi starszy chorąży sztabowy Robert Krasowski, dowódca patrolu rozminowania z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach.

Amunicja z kolei, była w pośpiechu zasypywana, stąd w ziemi łatwo trafić na naboje karabinowe, rakiety, granaty i bomby, które są wciąż uzbrojone. Jak tłumaczy dowódca, na zewnątrz są zardzewiałe, natomiast w środku całkiem sprawne, więc nawet dotykanie ich może doprowadzić do samozapłonu.

Saper dodaje, że należy bezwzględnie unikać kontaktu z takimi przedmiotami. Mogą one być sprawne nawet przez 200 - 300 lat. Kieleccy saperzy znajdują elementy uzbrojenia nawet z czasu pierwszej wojny światowej. Dowódca zaleca, by w razie kontaktu z nieznanym przedmiotem, który może przypominać jakąkolwiek broń, niezwłocznie zadzwonić pod numer 112. Niewybuchy są zabezpieczane przez saperów, a następnie wysadzane na poligonie w Nowej Dębie.

W województwie świętokrzyskim jest obecnie 8 saperów. Jak mówi starszy kapral Sebastian Tosnowiec, to służba pełna adrenaliny, która wymaga nieustannego skupienia. – Gdybyśmy się przestali bać o nasze życie, to wdarłaby się rutyna. Nie możemy do tego dopuścić, by nie stracić trzeźwości umysłu. Żołnierz dodaje, że przed każdym wyjazdem, dowódca pyta o dyspozycję każdego z saperów i jeśli ktoś nie czuje się na siłach, może odmówić podjęcia akcji.

Chorąży Robert Krasowski przyznaje, że każdy żołnierz, który trafia do patrolu rozminowania przechodzi najpierw testy psychologiczne. Sprawdzane są zwłaszcza jego zdolności psychofizyczne, a więc umiejętność zachowania spokoju w sytuacji skrajnej, gdy następuje bezpośrednie zagrożenie życia.

Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone. Polskie Radio Kielce SA 1952 - 2019 / Realizacja: dimax design & kita solution