101,4 MHz

90,4 MHz Kielce | 100,0 MHz Włoszczowa

dabplus10D

215,072 MHz

Zadzwoń do nas! Telefony antenowe
41 200 20 20 / 41 200 20 00
NA ANTENIE

 

TERAZ GRAMY

Posłuchaj online

Właściciel składowiska tłumaczy się z odpadów

Data publikacji: 08.11.2019 16:04
Autor: Magdalena Galas-Klusek / Kategoria: Wiadomości z regionu
Komentarze
08.11.2019 Fałków. Nadzwyczajna sesja Rady Gminy Fałków. Na zdjęciu Robert Pach  prezes Polskich Odpadów Komunalnych stoi

08.11.2019 Fałków. Nadzwyczajna sesja Rady Gminy Fałków. Na zdjęciu: Robert Pach - prezes Polskich Odpadów Komunalnych (stoi)
Fot. Magdalena Galas-Klusek / Radio Kielce

Sprawa składowiska odpadów w Fałkowie wywołała ogromne emocje na nadzwyczajnej sesji Rady Gminy. Oprócz przedstawicieli służb ochrony środowiska w sali obrad pojawił się również właściciel firmy, która składuje i przetwarza tam śmieci.

Waldemar Wach, zastępca wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska w Kielcach poinformował radnych, że kontrolerzy sprawdzali zakład przez ponad miesiąc i wykazali wiele nieprawidłowości. W jego opinii nie było innego wyjścia, niż zakaz gromadzenia nowych śmieci.

- W końcowych dniach października otrzymaliśmy wyniki badań głównego inspektora ochrony środowiska, z których wynika, że w ściekach przedostających się do gleby są zanieczyszczenia i to w takich stężeniach, które nie powinny być dozwolone do wprowadzenia do środowiska - mówi. Jak dodaje Waldemar Wach, szósty pożar składowiska przyspieszył decyzję o ograniczeniu działalności.

08.11.2019 Fałków. Nadzwyczajna sesja Rady Gminy FałkówFot. Magdalena Galas-Klusek / Radio Kielce

Robert Pach, prezes Polskich Odpadów Komunalnych skarżył się, że inspekcja ochrony środowiska zakazując mu składowania odpadów, może doprowadzić do zamknięcia działalności. Jak mówił, firma ma wiele umów z dostawcami, które zmuszają ją do odbierania odpadów, a w związku z tym niewywiązanie się z kontraktów spowoduje upadłość zakładu. Twierdzi, że w takiej sytuacji hałdy zostaną nieprzerobione, a problem nie zostanie rozwiązany.

Piotr Gonerka, przewodniczący Rady Gminy przekonuje, że zgromadzona ilość odpadów wystarczy na długi czas funkcjonowania zakładu.

- Te odpady, które ma wystarczą na pół roku działalności. Jeśli tylko będzie miał umowy z cementowniami, które będą odbierać paliwo z odpadów, to surowca mu wystarczy - mówi.

Ostatecznie właściciel zakładu zadeklarował, że w ciągu 3-4 miesięcy przerobi zgromadzone odpady. Radni mają jednak wątpliwości, czy nie będą to kolejne czcze obietnice.

Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone. Polskie Radio Kielce SA 1952 - 2019 / Realizacja: dimax design & kita solution