101,4 MHz

90,4 MHz Kielce | 100,0 MHz Włoszczowa

dabplus10D

215,072 MHz

Zadzwoń do nas! Telefony antenowe
41 200 20 20 / 41 200 20 00
NA ANTENIE

 

TERAZ GRAMY

Posłuchaj online

Oskarżony o zabójstwo odpowiada przed sądem. Jednak ciała nie odnaleziono

Data publikacji: 02.12.2019 13:48
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Komentarze
02.12.2019 Rozprawa Łukasza K. oskarżonego o zabójstwo 28letniego mieszkańca SkarżyskaKamiennej

02.12.2019 Rozprawa Łukasza K. oskarżonego o zabójstwo 28-letniego mieszkańca Skarżyska-Kamiennej
Fot. Monika Miller / Radio Kielce

Kara dożywotniego pozbawienia wolności grozi Łukaszowi K. Mężczyzna jest oskarżony o zabójstwo 28-letniego Radosława, mieszkańca Skarżyska-Kamiennej. Pomimo iż ciała denata dotychczas nie odnaleziono, prokuratura nie ma złudzeń, że to oskarżony jest odpowiedzialny za śmierć kolegi.

Zaginięcie Radosława zgłoszono w kwietniu 2017 roku. Śledczy stwierdzili, że został zamordowany przez Łukasza K. W zdarzeniu miał brać udział także drugi oskarżony - Miłosz M., któremu przedstawiono zarzut udziału w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy pokrzywdzonemu i utrudnianie postępowania karnego.

Na dzisiejszej rozprawie zeznawał kolega zaginionego Radosława. Wspominał, że ostatni raz widział znajomego na imprezie, w dniu zaginięcia. Radosław w pewnym momencie opuścił spotkanie. Jak tłumaczył, chciał naładować telefon w domu i coś zjeść. Planował wrócić do kolegów, jednak do tego nie doszło.

- Po tygodniu dowiedziałem się od taty Radka, że nie wrócił do domu. Wtedy postanowiliśmy go szukać - relacjonował w sądzie.

Jak wynika z wyjaśnień oskarżonych, 16 kwietnia 2017 mężczyźni spotkali się w Parszowie, gdzie brali środek pobudzający - mefedron. Łukasz K. w trakcie rozmowy przypomniał sobie, że jego znajomy Radosław P. jakiś czas temu założył mu w telefonie podsłuch. Mężczyzna postanowił się z nim rozmówić, dlatego pojechali po niego do Skarżyska i przywieźli do garażu. Tam rozpoczęła się rozmowa na temat rzekomego podsłuchu.

Z relacji Miłosza M. wynika, że Radosław wpadł w szał, biegał po garażu i uderzał głową w ścianę oraz szafki. Twierdził, że chciał go przytrzymać i razem upadli. Wtedy z łopatą przyszedł drugi oskarżony i uderzył Radka kilka razy w nogi metalową częścią. Po chwili Łukasz K. miał wziąć z szafki stary, roboczy nóż z około 10-centymetrowym ostrzem i dźgnąć ofiarę kilkukrotnie w udo.
Pokrzywdzony krwawił. Nie pozwolił jednak zabezpieczyć rany, w związku z czym mężczyźni postanowili zawieźć go w okolice szpitala, aby tam zajęli się nim lekarze. Po drodze Radek miał uciec z tzw. „paki”.

Łukaszowi K. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności, a Miłoszowi M. kara do 5 lat więzienia.

Tagi do tego wpisu
Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone. Polskie Radio Kielce SA 1952 - 2019 / Realizacja: dimax design & kita solution