101,4 MHz

90,4 MHz Kielce | 100,0 MHz Włoszczowa

dabplus10D

215,072 MHz

Zadzwoń do nas! Telefony antenowe

41 200 20 20 / 41 200 20 00

TELEFON INTERWENCYJNY

502 020 025

NA ANTENIE

 

TERAZ GRAMY

Posłuchaj online

Czy klasztor zapłaci karę za nielegalne utwardzenie terenu?

Data publikacji: 10.02.2020 14:51
Autor: Emilia Sitarska / Kategoria: Wiadomości z regionu
Komentarze
Opatów. Parking w miejscu zabytku archeologicznego

Opatów. Parking w miejscu zabytku archeologicznego
Fot. Emilia Sitarska / Radio Kielce

Na przełomie 2016 i 2017 roku część mieszkańców Opatowa, należąca do parafii ojców bernardynów, bez stosownych pozwoleń uporządkowała i utwardziła teren, który raz w tygodniu służy jako parking. Od tamtej pory toczy się batalia o kawałek ziemi między klasztorem, czyli właścicielem działki, a konserwatorem zabytków, bo teren jest zabytkiem.

Gwarian klasztoru, ojciec Edgar Semeniuk przyznaje, że pozwoleń żadnych nie było, ale od lat tym miejscem konserwator zabytków się nie interesował, przez co był zaniedbany. W związku z tym mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce i w czynie społecznym zrobili porządek.

Jak się zobaczy działkę obok, która została pozostawiona sama sobie, to zrobiło się tam śmietnisko. Ludzie wyrzucają stare telewizory, opony   informuje gwardian.

Marek Florek z sandomierskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków chce, by został przywrócony dawny kształt tego miejsca, ponieważ jest to zabytek archeologiczny. W tym celu proponuje nawiezienie ziemi i ukształtowanie terenu tak, jak miało to miejsce wcześniej.

Przypomina, że parking znajduje się w najstarszej części średniowiecznego Opatowa Żmigrodu.   Są tam pozostałości domów z okresu wczesnego średniowiecza, ziemianek, fragmenty naczyń, militaria, metalowe ozdoby, kości zwierzęce plus pozostałości osadnictwa jeszcze starszego z okresu neolitu i wczesnej epoki brązu. Konserwator dodaje, że klasztor nie występował ani o pozwolenie na wykonanie prac, ani nie konsultował tego z konserwatorem. 

Gwardian wyjaśnia, że mieszkańcy nie zgadzają się na nawiezienie ziemi ze względu na koszty, a także prace archeologiczne, które planuje w tym miejscu przeprowadzić urząd miasta. Dodaje, że teren jako parking służy raz w tygodniu, a mieszkańcy są skłonni z niego zrezygnować na rzecz lepszego zagospodarowania tego terenu.

Opatów. Parking w miejscu zabytku archeologicznegoFot. Emilia Sitarska / Radio Kielce

Burmistrz Opatowa, Grzegorz Gajewski, wyjaśnia, że planuje zatrudnić archeologa, który raz jeszcze zbadałby teren, o który toczy się spór.

- Nawiązaliśmy współpracę z pracownią archeologiczną z Lublina, która chce wykonać na wzgórzu prace które dokładnie wskażą konkretnie czy było tu grodzisko, czy osada. Jeśli było grodzisko, to chcemy je przywrócić ruchowi turystycznemu - mówi burmistrz.

- Także uważam, że zalecenia konserwatora są problemem - dodaje.

Sandomierska delegatura sporządziła protokół z oględzin miejsca. Trafi on do wojewódzkiego konserwatora, który rozstrzygnie co dalej z problematycznym parkingiem. W razie niepomyślnej decyzji dla klasztoru, gwardian nie wyklucza odwołania do ministra kultury.

Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone. Polskie Radio Kielce SA 1952 - 2019 / Realizacja: dimax design & kita solution