101,4 MHz

90,4 MHz Kielce | 100,0 MHz Włoszczowa

dabplus10D

215,072 MHz

Zadzwoń do nas! Telefony antenowe

41 200 20 20 / 41 200 20 00

TELEFON INTERWENCYJNY

502 020 025

NA ANTENIE

 

TERAZ GRAMY

Posłuchaj online

Sąd zdecydował ws. tragedii na S7. Więzienie i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów

Data publikacji: 11.02.2020 09:38 / Data aktualizacji: 11.02.2020 10:58
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Komentarze
Tokarnia. Wypadek na drodze S7

Tokarnia. Wypadek na drodze S7
Tokarnia. 22.07.2019 / Fot. Piotr Kwaśniewski / Radio Kielce

9 lat pozbawienia wolności i dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych - to wyrok w sprawie 31-letniego Piotra M. Mężczyzna odpowiadał za jazdę „pod prąd” na ekspresowej „siódemce” i spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu.

Do zdarzenia doszło 22 lipca 2019 roku na trasie S7 w Tokarni. Zderzyły się tam dwa pojazdy - samochód osobowy i bus. W wyniku zderzenia śmierć poniósł 35-letni Grzegorz, kierowca dostawczego samochodu. Kierowca osobówki, który jechał „pod prąd”, miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.

11.02.2020 Kielce. Sąd Rejonowy w KielcachFot. Monika Miller / Radio Kielce

Sędzia Bożena Kotwa-Surowska w uzasadnieniu wyroku stwierdziła, że oskarżony musiał zdawać sobie sprawę z faktu, że znajduje się na drodze ekspresowej i że jedzie „pod prąd”.

- Piotr M. przez pewien czas poruszał się po tej drodze. Z zapisu kamer wynika, że jechał w ten nieprawidłowy sposób już 4 minuty przed zdarzeniem - powiedziała.

W ocenie sądu oskarżony mógł uniknąć tego wypadku.

- Kierowca dostawczego pojazdu miał tylko jedną sekundę na reakcję. W tym czasie nie był w stanie podjąć żadnych skutecznych manewrów. Piotr M. z kolei jechał od pewnego czasu z naprzeciwka, w związku z tym widział, jak się odbywa ruch. Pomimo tego nie zmniejszył prędkości i nadal jechał 110 km/h. To jest bulwersujące - powiedziała sędzia.

35-letni Grzegorz zginął na miejscu. Jego matka została ranna. Dla dwojga dzieci zmarłego kierowcy sąd zasądził po 20 tysięcy złotych nawiązki.

Obrońca oskarżonego Maciej Kabziński w mowach końcowych przypomniał, że w dniu zdarzenia jego klient wyszedł z zakładu karnego i jechał tą drogą w jej obecnym kształcie po raz pierwszy.

Wyrok, który zapadł w Sądzie Rejonowym w Kielcach, jest nieprawomocny.

Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone. Polskie Radio Kielce SA 1952 - 2019 / Realizacja: dimax design & kita solution