Europejskie Centrum Bajki bez dyrektora?

Data publikacji: 03.03.2020 15:41
Autor: Izabela Mortas / Kategoria: Wiadomości z regionu
Pacanów - Europejskie Centrum Bajki

Pacanów - Europejskie Centrum Bajki
Fot. Stanisław Blinstrub / Radio Kielce

Dyrektor Europejskiego Centrum Bajki w Pacanowie zostanie odwołana? Władze zarządu województwa świętokrzyskiego, wystosowały pismo o opinię w tej sprawie do jednostek współpracujących z centrum - dowiedziało się Radio Kielce.

Informację tę potwierdził Mariusz Bodo, sekretarz województwa.

- Potwierdzam, rzeczywiście rozpoczęliśmy procedurę odwołania Karoliny Kępczyk z funkcji dyrektora Europejskiego Centrum Bajki w Pacanowie. Jest to spowodowane kilkoma czynnikami. To przede wszystkim skargi pracowników, których mamy co najmniej 5, a także raport Powiatowej Inspekcji Pracy, który wykazał znamiona mobbingu wobec pracowników. Dla marszałka to niepokojące sygnały, wskazujące, że coś dzieje się nie tak w instytucji - mówi.

Sekretarz dodaje, że dyrektorka naruszyła dyscyplinę finansów publicznych. W jej aktach to druga taka sytuacja, o czym nie poinformowała władz województwa. To powoduje, że zaufanie marszałka zostało zachwiane, a w jednostce jest w tej chwili prowadzona ogromna inwestycja rozbudowa obiektu - mówi.

Ostateczna decyzja w sprawie odwołania dyrektorki ma zostać podjęta po otrzymaniu opinii od jednostek współpracujących z centrum. Stanie się to prawdopodobnie w ciągu najbliższych 3 tygodni. 

Karolina Kępczyk mówi, że na pewno poprosi marszałka o spotkanie w tej sprawie, bo w jej ocenie doszło do nadinterpretacji faktów. Nieznane są jej skargi pracowników, poza wystąpieniem trojga z nich podczas jednego z posiedzeń komisji kultury sejmiku województwa. Dyrektorka mówi, że nie stosowała mobbingu, który dziś stał się „modnym” i nadużywanym pojęciem.

- W zaleceniach PIP jest zapis o wprowadzaniu procedury antymobbingowej i przeszkoleniu wszystkich pracowników, żeby zaznajomili się z pojęciem „mobbingu” i stosowali go w sposób właściwy. Wszystkie zalecenia zostały wdrożone - mówi. 

Dodaje też, że gdyby inspekcja miała wątpliwości, skierowałaby sprawę do sądu. Dyrektorka nie zgadza się też z zarzutem naruszenia dyscypliny finansów. Mówi, że odstąpiono w jej przypadku od wymierzenia kary, więc taka sytuacja nie kwalifikuje się nawet do nagany czy upomnienia.

Reklama