Do lasu zakaz wstępu. A na działkę?

Data publikacji: 07.04.2020 11:52
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu

 
Fot. Wiktor Taszłow / Radio Kielce

Słoneczna pogoda zachęca do wyjścia na działki, jednak jak się okazuje mieszkańcy województwa świętokrzyskiego w dobie koronawirusa wolą spędzić czas w domu.

- Do ogrodów zaglądają tylko nieliczni, a gdy już są mają na sobie maski oraz rękawiczki - informuje Jan Stańczyk, dyrektor biura okręgu świętokrzyskiego Polskiego Związku Działkowców w Kielcach.

Jak dodaje, obecnie nie ma przepisów, które zabraniałyby przebywania działkowcom w ogrodach. - To miejsca dość specyficzne. Trudno je nazwać parkami, dlatego że każda z działek posiada swojego użytkownika, a on z kolei posiada tytuł do działki i jest właścicielem tego co się tam znajduje - mówi.

Dyrektor dodaje, że w związku z epidemią, zostały wydane zalecenia ogólnopolskie. Chodzi o to, aby do ogrodów przychodziły jedynie osoby, które są formalnymi dzierżawcami terenu. W wyjątkowych sytuacjach mogą przyjść z osobami najbliższymi, z którymi mieszkają na co dzień. Wydany został zakaz zabierania ze sobą znajomych oraz dalszych krewnych.

Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji radzi, aby przed każdym wyjściem na działkę odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest to  konieczne. - Jeżeli mamy tam zwierzę, które trzeba nakarmić lub rośliny, które uschną bez naszej interwencji, to można uznać to za niezbędną czynność. Wówczas nie powinniśmy obawiać się kary - mówi.

Zaznacza jednak, że każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie. Kontrolujący policjant zawsze pyta o powód wyjścia z domu. Gdy okaże się, że mieszkaniec regionu wyszedł jedynie w celach rekreacyjnych może liczyć się z mandatem karnym.

Reklama