Cmentarze na czas świąt będą zamknięte?

Data publikacji: 07.04.2020 12:35 / Data aktualizacji: 07.04.2020 17:29
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik , Michał Kita , Emilia Sitarska , Anna Głąb , Marta Gajda / Kategoria: Wiadomości z regionu
07.04.2020. Kielce. Cmentarz na Piaskach. Cmentarz Stary

07.04.2020. Kielce. Cmentarz na Piaskach. Cmentarz Stary
Fot. Wiktor Taszłow / Radio Kielce

W związku z epidemią koronawirusa niektóre miasta zdecydowały o zamknięciu cmentarzy dla odwiedzających. Nekropolie zamknęły między innymi władze Wrocławia i Rzeszowa. Z kolei Archidiecezja Warszawska zamknęła do 11 kwietnia Cmentarz Powązkowski.

Na wprowadzenie podobnych ograniczeń nie zdecydowali się zarządcy nekropoliami w stolicy województwa świętokrzyskiego.

Jan Wzorek, kierownik Cmentarzy Katolickich w Kielcach odpowiedzialny za Cmentarz Stary, Nowy i  cmentarz na Piaskach, informuje, że na tych nekropoliach nie obowiązuje zakaz wstępu.

- Obecnie nie mamy oficjalnego zakazu, nie wydał go ani proboszcz katedry ani ksiądz biskup, dlatego nie zabraniamy nikomu wejścia. W dalszym ciągu obowiązują jednak limity co do liczby osób biorących udział np. w uroczystościach pogrzebowych. W pogrzebach może uczestniczyć najbliższa rodzina maksymalnie 5 osób. Widzimy, że mieszkańcy stosują się do tych obostrzeń, społeczeństwo jest zdyscyplinowane - dodaje.  

W dalszym ciągu można odwiedzać także cmentarze komunalne w Kielcach i Cedzynie - informuje Dariusz Toborek, kierownik komunalnych nekropolii. Jak zaznacza ograniczenia co do liczby uczestników pogrzebów reguluje rozporządzenie ministra zdrowia.

- Cmentarze komunalne nie są zamknięte, ponieważ nie ma takiego obowiązku.

Dariusz Toborek, odradza jednak wizyty na cmentarzach po to, by przed świętami posprzątać groby bliskich.

OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI I OPATÓW

W powiatach ostrowieckim i opatowskim nie ma większych ograniczeń, dotyczących wejścia na cmentarze. Jak informuje Zbigniew Bień, zarządca cmentarza komunalnego w Ostrowcu Świętokrzyskim, na tę nekropolię przychodzą pojedyncze osoby.

- Nie stwarza to jakiegoś zagrożenia, bo to pojedyncze przypadki. Liczba osób odwiedzających cmentarz jest znikoma, mimo że mamy Wielki Tydzień - mówi Zbigniew Bień.

Zarządca uważa, że więcej osób może przyjść na cmentarz pod koniec tygodnia, dlatego poprosił o pomoc policję oraz straż miejską. Chodzi o patrolowanie cmentarza tuż przed świętami i w czasie Wielkanocy. Jak dodaje Zbigniew Bień, policja w ostatnią niedzielę już monitorowała sytuację.

- Patrol przejechał się przez cmentarz. Miał odpowiednie nagłośnienie z apelem, co robić w razie zakażenia koronawirusem. Myślę, że to przynosi efekt, ludzie zwracają na to uwagę - mówi Zbigniew Bień.

W razie zwiększonego ruchu na cmentarzu wprowadzone zostaną dodatkowe obostrzenia, zlikwidowane zostaną dwa tzw. dzikie przejścia prowadzące na cmentarz. Do dyspozycji pozostaną trzy oficjalne wejścia.

- Na apele o to, by nie gromadzić się w kościele i na cmentarzu odpowiadają także mieszkańcy wsi - zapewnia ks. Marek Tabaszewski, proboszcz parafii w Modliborzycach w gminie Baćkowice. -  Cały czas przypominam w ogłoszeniach o niegromadzeniu się, te ogłoszenia są też rozwieszone. W okolicach cmentarza nie ma większych grup, nikt się nie gromadzi - mówi Marek Tabaszewski.

Jak zauważa duchowny, w porównaniu z ubiegłym rokiem znacznie mniej osób przyjeżdża porządkować groby.

PONIDZIE

Cmentarze na Ponidziu wciąż są otwarte dla osób odwiedzających. Zarówno w Pińczowie, Busku-Zdroju, Skalbmierzu, jak i Kazimierzy Wielkiej nie ma zakazu wstępu na nekropolie.

Zarządcy podkreślają, że zbliżają się Święta Wielkiej Nocy. Pewne więc jest, że mieszkańcy będą chcieli odwiedzić groby swoich bliskich. Zarządcy nie chcą tego uniemożliwiać, ale zaznaczają, aby nie były to masowe wizyty tak, aby nie szerzyć transmisji koronawirusa.

Zarządcy cmentarzy apelują jednak o zdrowy rozsądek i odradzają przebywanie na terenie cmentarzy. W czasie epidemii koronawirusa, w pogrzebie zmarłego może uczestniczyć tylko pięć osób, ponieważ zabrania się tworzenia zgromadzeń.

Mimo braku zakazu odwiedzin na cmentarzach, również te miejsca sprawdzane są przez policję i straż miejską. Jeśli funkcjonariusze zauważą, że mieszkańcy nie stosują się do nowych obostrzeń dotyczących przemieszczania się i zgromadzeń, mogą wypisać mandat.

SANDOMIERZ

Cmentarz katedralny w Sandomierzu zostanie zamknięty na Święta Wielkanocne dla osób odwiedzających groby bliskich. Zarządca cmentarza ks. Jerzy Dąbek, proboszcz parafii św. Józefa obawia się, że frekwencja w najbliższych dniach byłaby zbyt duża.

Aby uniknąć zagrożeń bramy cmentarne zostaną zamknięte. Nie ma jeszcze decyzji od kiedy, ale należy się jej spodziewać w środę lub w czwartek.

Natomiast największy cmentarz w Sandomierzu, czyli komunalny na Krukowie nie będzie zamknięty. Jak informuje rzecznik burmistrza Michał Mendak, z obserwacji pracowników PGKiM wynika, że frekwencja na cmentarzu krukowskim jest bardzo mała, nawet teraz w okresie przedświątecznym, kiedy zawsze wielu ludzi porządkowało groby swoich bliskich. Poza tym cmentarz ma dużą powierzchnię, około 7 hektarów. Nawet jeśli w czasie świąt przyjdzie tam więcej osób niż teraz, to nie będzie problemów z zachowaniem odległości między ludźmi.

Także cmentarz św. Pawła nie zostanie zamknięty na czas Świąt Wielkanocnych. Proboszcz parafii św. Pawła ks. Krzysztof Rusiecki powiedział, że na cmentarz przyjeżdżają sporadycznie pojedyncze osoby i nie spodziewa się, aby podczas tych świąt było inaczej, dlatego nie widzi potrzeby ograniczania dostępu do nekropolii.

 

STARACHOWICE i SKARŻYSKO

Na starachowickich cmentarzach komunalnych daje się zauważyć znacznie mniejszy ruch niż zazwyczaj o tej porze.

Jarosław Warszawa, prezes Spółdzielni Socjalnej Starachowiczanka, która zarządza cmentarzami, informuje, że najlepszym dowodem na to jest o 90 procent mniejsza ilość śmieci w kontenerach przycmentarnych. Przy grobach są pojedyncze osoby, większość mieszkańców rezygnuje też w okresie obostrzeń z odwiedzania zmarłych.

Przy obu starachowickich nekropoliach są sprzedawcy zniczy i kwiatów, ale z rozmów z nimi wynika, że zainteresowanie jest niewielkie, nie robili nawet dużych zapasów.

Podobnie jest w przypadku cmentarza komunalnego w Skarżysku. Zarządza nim Centrum Integracji Społecznej. Dyrektor placówki, Edyta Górlicka, informuje, że na czas epidemii została zamknięta toaleta typu „toi toi” oraz ujęcie wody. Jednak z obserwacji pracowników wynika, że niewiele osób przychodzi na cmentarz, a na stałe pracują tam grabarze, którzy również monitorują sytuację.

W Skarżysku nie kupimy także przy cmentarzu świeczek ani kwiatów, bo osoby na stałe oferujące taki towar nie wystawiają swoich produktów. Nie ma także zgłoszeń od policji, aby ktoś łamał zakaz wychodzenia z domu bez ważnej przyczyny i spacerował po cmentarzu. Edyta Górlicka dodaje, że pracownicy są przygotowani, aby w momencie wydania zarządzenia zamknąć cmentarz.

Podobnie sytuacja ma się w przypadku cmentarzy administrowanych przez parafie, nawet podczas pogrzebów uczestników jest niewielu, stoją też w znacznym oddaleniu od siebie.

 

STASZÓW

W Staszowie nie ustalono jeszcze czy cmentarze zostaną zamknięte na czas świąt, czy też nie. Jak powiedział Stanisław Batóg, prezes PGKiM, decyzję należy podjąć wspólnie z parafią św. Bartłomieja, ponieważ cmentarz komunalny i parafialny sąsiadują ze sobą, mają wspólną bramę, tak więc nie byłoby sensu zamykać jednej z nekropolii, ponieważ łatwo się między nimi przemieszczać.

Takie samo stanowisko ma proboszcz parafii, ks. Szczepan Janas. Z jego obserwacji wynika, że frekwencja na cmentarzach jest niewielka, ludzie stosują się do obostrzeń dotyczących zgromadzeń.

Rozmowy zarządców obu cmentarzy odbędą się jeszcze dzisiaj, ale z ich wypowiedzi wynika, że raczej nie dojdzie do zamknięcia nekropolii.

adv adv
Wiadomości
Reklama