W czasie pandemii chętniej przygarniamy zwierzęta?

Data publikacji: 23.05.2020 07:13
Autor: Iwona Murawska / Kategoria: Wiadomości z regionu
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Kilkadziesiąt czworonogów ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach znalazło w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nowych właścicieli.

Justyna Kurek z placówki informuje, że pomimo pandemii koronawirusa ludzie bardzo chętnie przygarniali zwierzęta.

- W ciągu ostatnich kilku tygodni kontaktowało się z nami o wiele więcej osób niż w przed epidemią. Wcześniej tygodniowo nowy dom znajdowało maksymalnie czworo zwierząt, a bywały też tygodnie, kiedy nikt nie chciał przygarnąć czworonoga z naszego schroniska. Natomiast tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nowy dom znalazło ponad 60 psów i kotów - mówi Justyna Kurek.

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy zdarzały się też takie tygodnie, podczas których do schroniska nie trafiło żadne porzucone zwierzę - dodaje Justyna Kurek.

- Przez pewien czas w ogóle nie przyjmowaliśmy zwierząt, ponieważ nie otrzymywaliśmy zgłoszeń o wałęsających się po mieście czworonogach. Być może spowodowane to było faktem, że kielczanie obawiając się zakażenia koronawirusem pozostawali w domach i nie zauważali tej bezdomności. Natomiast teraz otrzymujemy coraz więcej zgłoszeń o porzuconych psach. Trafia do nas też dużo bezdomnych kotów, np. kilka dni temu do schroniska przywieźliśmy kotkę wraz z małymi - dodała Justyna Kurek.

Obecnie w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach przebywa 60 czworonogów, w tym 20 kotów i 40 psów.

adv adv
Wiadomości
Reklama