Fundacja "Niezłomni" zidentyfikowała kolejne ofiary komunistycznego terroru

Data publikacji: 03.07.2017 16:08
Autor: Wiktor Dziarmaga / Kategoria: Wiadomości z regionu
Komentarze
03.07.2017 Kielce. Wręczenie not identyfikacyjnych rodzinom odnalezionych.

03.07.2017 Kielce. Wręczenie not identyfikacyjnych rodzinom odnalezionych.
Fot. Marzena Mąkosa / Radio Kielce

Jan Wosiński oraz Piotr Pecel to kolejne ofiary terroru komunistycznego które w latach czterdziestych były przetrzymywane w kieleckim więzieniu przy ulicy Zamkowej, a następnie przetransportowane do Zgórska, gdzie zostały zamordowane.

Identyfikacja osób była możliwa dzięki pracy fundacji "Niezłomni" oraz naukowców z Instytutu Genetyki Sądowej w Bydgoszczy. Dzisiaj w Ośrodku Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej przy ulicy Zamkowej w Kielcach rodziny zabitych otrzymały noty identyfikacyjne.

Wojciech Łuczak, prezes fundacji „Niezłomni” poinformował, że obaj mężczyźni zostali skazani w Kielcach w październiku 1948 roku natomiast wyrok wykonano na początku roku 1949. Obaj służyli w Armi Krajowej. Jan Wosiński zginął mając 27 lat, Piotr Pecel zaledwie 22 lata .

W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele rodzin zamordowanych mężczyzn. Jan Pecel bratanek Piotra wspomina, że razem ze swoim ojcem odwiedzali miejsce, w którym dokonano zbrodni. Jak wspomina ojciec powtarzał, aby nigdy nie zapominać o tym miejscu i co roku je odwiedzał. Dodał, że mimo iż wszyscy wiedzieli, że w zgórskim lesie spoczywa ich krewny, to nie mieli odwagi aby spróbować godnie pochować zmarłego.

Wciąż tajemnicą pozostaje tożsamość kolejnych dwóch osób, których szczątki odkryto w Zgórsku. Naukowcy nadal prowadzą badania mające wyjaśnić, kim one były. Jak dodaje, w identyfikacji niezbędna jest pomoc osób, których bliscy byli przetrzymywani w więzieniu przy ulicy Zamkowej w Kielcach.

Niewykluczone również, że w zgórskim lesie, w miejscu kaźni w przyszłości stanie obelisk upamiętniający ofiary zbrodni komunistów. Z taką propozycją wyszli przedstawiciele fundacji Niezłomni. Zdaniem Andrzeja Prusia wiceprzewodniczącego sejmiku województwa, który jako przedstawiciel wojewody brał udział w uroczystościach pomysł ten nie powinien podlegać dyskusji. - Pozostawienie bezimiennym miejsca, gdzie Ci bohaterowie dotychczas spoczywali, ale także miejsce ich kaźni byłoby niesprawiedliwością wobec ich samych, ale także historii naszego narodu. Sądzę, że trzeba to bardzo poważnie potraktować. Zaznaczenie tego punktu na mapie miejsc pamięci narodowej naszego województwa jest naszą dziejową powinnością. – powiedział Andrzej Pruś.

W Zgórsku może być pochowanych jeszcze około 40 osób. Prace poszukiwawcze i ekshumacyjne prowadzone w zgórskim lesie trwają od grudnia 2015 roku. Ich efektem jest odnalezienie 4 jam grobowych, z których ekshumowano 8 osób.

Prace poszukiwawcze i ekshumacyjne prowadzone w zgórskim lesie trwają od grudnia 2015 roku. Ich efektem jest odnalezienie 4 jam grobowych, z których ekshumowano 8 osób. Jak dotąd potwierdzono tożsamość czterech żołnierzy. Byli to członkowie podziemia antykomunistycznego: kapitan Aleksander Życiński ps. „Wilczur”, porucznik Karol Łoniewski ps. „Lew”, Józef Figarski ps. „Śmiały” i Czesław Spadło, ps. „Mały”.

W Zgórsku może być pochowanych jeszcze około 40 osób.

Fundacja w ciągu najbliższych tygodni wznowi poszukiwania w Zgórsku. Tym razem pomóc mają specjalnie szkolone psy, które są wykorzystywane przez policję do wyszukiwania zwłok.

Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama