Ratownicy kontra dyrektor. Kolejna odsłona konfliktu na sali sądowej

Data publikacji: 23.04.2018 13:01
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Komentarze
Sąd Rejonowy przy ul. Warszawskiej

Sąd Rejonowy przy ul. Warszawskiej
Fot. Wojciech Habdas / Radio Kielce

Ratownicy medyczni zwolnieni dyscyplinarnie z pracy spotkali się w sali sądowej z dyrektor świętokrzyskiego pogotowia. Przed Sądem Pracy odbyła się rozprawa dwóch byłych już pracowników, zwolnionych za rzekomą działalność na niekorzyść Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach i szkalowanie dobrego imienia dyrektor tej instytucji poprzez media społecznościowe.

Obaj domagają się przywrócenia do pracy na dotychczasowych warunkach i wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy.

Paweł Socha, jeden ze zwolnionych ratowników medycznych zeznając dziś przed sądem przyznał, że zamieszczał komentarze dotyczące spotkania dyrekcji z załogą pogotowia w sprawie wynagrodzeń. Dodał, że pisał opinie w ramach zamkniętej grupy około 20 osób.   

Z kolei Kamil Makowski, drugi ze zwolnionych ratowników poinformował, że razem z Pawłem Sochą byli członkami założonego na początku listopada Polskiego Związku Ratowników Medycznych. W jego opinii pracodawca został poinformowany o istnieniu tego związku, który zrzeszał także pracowników świętokrzyskiego pogotowia. Jak dodał Kamil Makowski jego zwolnienie nie było konsultowane z tą organizacją związkową, czego wymaga prawo.     

Marta Solnica, dyrektor świętokrzyskiego pogotowia, odnosząc się do tego zarzutu powiedziała, że nie wiedziała, kto należał do związku. Według niej organizacja nie została w prawidłowy sposób zgłoszona. Przyznała, że faktycznie w sekretariacie świętokrzyskiego pogotowia 12 grudnia zostało złożone pismo informujące, że grupa ratowników medycznych została członkami związku zawodowego. Jednak pismo nie było podpisane przez żadnego z kieleckich pracowników. Trzy działające w firmie legalnie związki, przekazują nam informacje o członkach oraz osobach chronionych. Tu nie było takiej informacji - powiedziała Marta Solnica.

Jak dodała dyrektor, 19 grudnia od anonimowego nadawcy otrzymała zdjęcia portalu internetowego, na którym pracownicy w sposób obraźliwy wypowiadali się na temat jej działań.   To jest specyficzny rodzaj pracy, który opiera się na zaufaniu. Ci panowie w sposób drastyczny naruszyli zasadę zaufania i lojalności. Oni pracują samodzielnie i mają kontakt z pacjentami. Nie można ufać osobom, które doprowadzają do takich zachowań - powiedziała Marta Solnica.

Kolejna rozprawa odbędzie się 18 lipca. Sprawa pozostałych trzech zwolnionych dyscyplinarnie ratowników medycznych, zaplanowana jest na 30 maja.

Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama