Książka biskupa Nitkiewicza. Hierarcha wspomina 10 lat posługi w Sandomierzu

Data publikacji: 08.04.2019 19:56
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
Okładka biskupa Krzysztofa Nitkiewicza

Okładka biskupa Krzysztofa Nitkiewicza "Tu jest mój dom"
Sandomierz. 09.04.2019 / Fot. Grażyna-Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

"Tu jest mój dom” - to tytuł najnowszej książki biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza. Pretekstem do jej napisania jest przypadający w tym roku jubileusz 10-lecia sakry biskupiej, którą hierarcha przyjął w sandomierskiej katedrze oraz 100-lecie powstania Wydawnictwa Diecezjalnego.

- Pisałem już na różne tematy, głównie prawnicze, czy historyczne, ale tym razem chciałem  poświęcić trochę stron osobom i miejscom z naszej diecezji oraz różnym zagadnieniom - powiedział biskup Nitkiewicz.

Książka zawiera 10 felietonów, po jednym na każdy rok. Biskup Nitkiewicz pisze m.in. o sadownictwie, kontrowersyjnym obrazie przedstawiającym rzekomy mord rytualny, o katedrze  i relikwiach Krzyża Świętego. Jest też rozdział poświęcony powodzi z 2010 roku oraz serialowi „Ojciec Mateusz”. Wiąże się z nim zabawna historia przypadająca na początek pracy filmowców w Sandomierzu. Biskup Krzysztof  Nitkiewicz udając się do katedry, spotkał pewnego dnia na swojej drodze księdza wyraźnie na coś czekającego. Biskup zagadnął go, czy specjalnie przyjechał rowerem na odbywający się wówczas zjazd szkół z terenu diecezji. Padła jakaś odpowiedź półszeptem połączona z lekkim uśmiechem. Biskup Nitkiewicz poklepał „księdza” po ramieniu i poszedł do katedry. Tam w rozmowie z innymi księżmi okazało się, że napotkaną osobą w sutannie był odtwórca głównej roli w serialu „Ojciec  Mateusz”, czyli Artur Żmijewski.

W książce ordynariusza diecezji sandomierskiej można również poczytać o znanych postaciach  np. o błogosławionym Wincentym Kadłubku, o księdzu Wincentym Granacie, czy o słudze bożym księdzu Stanisławie Sudole.

We wstępie do książki biskup Krzysztof Nitkiewicz przyznaje, że początkowy okres pobytu w Sandomierzu był trudny. Przyjechał tutaj wprost z Watykanu z Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich. Tutaj zastał nowe środowisko, zupełnie inną odpowiedzialność i inny rytm pracy.

- Nie zwalniam tempa. Teraz mogę powiedzieć, że tu jest mój dom i tak zatytułowałem moją książkę. Nie zapomniałem o rodzinnym Białymstoku i Rzymie, lecz patrzę na te miasta coraz bardziej z perspektywy Sandomierza. Kiedy mówię: „u nas” to znaczy właśnie tutaj - napisał biskup Krzysztof Nitkiewicz.

Książka właśnie ukazała się na rynku nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego w Sandomierzu.

Reklama