PGE VIVE w blasku złota po raz szesnasty [KOMENTARZE]

Data publikacji: 25.05.2019 22:13
Autor: Kamil Król , Marek Cender / Kategoria: Sport
25.05.2019 Kielce. PGNiG Superliga. PGE Vive Kielce zostało po raz 16 mistrzem Polski. Piłkarze i kibice cieszą się ze zwycięstwa

25.05.2019 Kielce. PGNiG Superliga. PGE Vive Kielce zostało po raz 16 mistrzem Polski. Piłkarze i kibice cieszą się ze zwycięstwa
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Piłkarze ręczni PGE Vive z kolejnym tytułem mistrza Polski. Kielczanie po to trofeum sięgnęli już po raz 16 w historii klubu. Są tym samym najbardziej utytułowanym zespołem w kraju.

W rewanżowym pojedynku finałowym sezonu 2018/2019 podopieczni Talanta Dujszebajewa pokonali w sobotę wieczorem Orlen Wisłę Płock 32:25 (15:12), a przypomnijmy pierwsze wyjazdowe starcie zakończyło się remisem 26:26.

- Jesteśmy naprawdę zmęczeni – oświadczył Mariusz Jurkiewicz. – Po meczu mogliśmy się chwilę pocieszyć z naszymi kibicami, świętować ten sukces, ale teraz jeden dzień odpoczynku w niedzielę i od poniedziałku od rano przygotowania do pojedynku Final Four z Veszprem – zdradził kielecki rozgrywający.

- Walczyliśmy z całych sił. W pierwszej połowie już nawet odrobiliśmy nieci strat, ale w drugiej kielczanie znowu odskoczyli – wyjaśnił Adam Morawski. – O porażce zadecydowały niuanse. Mam nadzieję, że za rok będzie lepiej – powiedział bramkarz Nafciarzy.

Trener kieleckiego zespołu Talant Dujszebajew przyznał, że na mistrzostwo Polski jego zespół solidnie zapracował dobrą grą w obu finałowych spotkaniach.

- O sukcesie nie zadecydował tylko sobotni pojedynek. To było 120 minut bardzo ciężkiej walki na parkiecie. Po pierwszym spotkaniu nic nie było rozstrzygnięte. Możemy być bardzo zadowoleni, zagraliśmy dwa bardzo trudne mecze i chłopcy w pełni zasłużyli, aby zostać po raz kolejny mistrzami Polski – podkreślił szkoleniowiec.

Trenerowi wtórował jego syn, rozgrywający kieleckiego zespołu Alex Dujszebajew. – Mój zespół zagrał kapitalne spotkanie, od początku do końca. Trzymaliśmy wynik, dobrze wyglądała nasza gra zarówno w obronie, jak i ataku. Byliśmy świetnie przygotowani fizycznie oraz mentalnie i to była ta różnica – zaznaczył zawodnik.

PGE VIVE Kielce - Orlen Wisła Płock 32:25 (15:12)

PGE VIVE: Cupara, Ivić - Jachlewski 1, Fernandez 2, Cindrić 7, Mamić, Jurkiewicz 1, A. Dujszebajew 8 (4), Lijewski 1, Janc 4, Moryto 2, Karaliok 5, Aginagalde 1 (1), Bis.
Orlen Wisła: Morawski, Wichary - Mihić 3 (1), Krajewski, Obradović, Racotea 3, Moya 2, Zdrahala 2, Mlakar 6, Daszek 7 (3), Piechowski 2, Żabić.
Karne: PGE VIVE: 5/7, Orlen Wisła: 4/5
Kary: PGE VIVE: 10 minut, Orlen Wisła: 6 minut
Sędziowali: Sebastian Pelc, Jakub Pretzlaf (Rzeszów).
Widzów: 4200.

Przed PGE Vive ostatni akord sezonu. W kolejny weekend kielczanie zagrają w Final Four Ligi Mistrzów.

Reklama