Po tragedii w Miedzianej Górze. Rozpoczął się proces kierowcy ciężarówki

Data publikacji: 01.07.2019 12:19
Autor: Michał Kita / Kategoria: Wiadomości z regionu
proces Łukasza K. oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Miedzianej Górze, w którym zginęły cztery osoby

proces Łukasza K. oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Miedzianej Górze, w którym zginęły cztery osoby
Kielce. 01.07.2019 / Fot. Michał Kita / Radio Kielce

Przed Sądem Rejonowym w Kielcach rozpoczął się proces Łukasza K. oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Miedzianej Górze, w którym zginęły cztery osoby. Do zdarzenia doszło 19 maja ubiegłego roku.

22-letni mężczyzna oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku nie przyznaje się do winy.  Podczas poniedziałkowej rozprawy odmówił składania wyjaśnień, nie chciał także odpowiadać na pytania prokuratora i oskarżyciela posiłkowego.

Prokurator Dominik Kopeć odczytując akt oskarżenia stwierdził, że Łukasz P. kierując samochodem ciężarowym umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym przekraczając dopuszczalną prędkość o około 40 km/h.

- Oskarżony jadąc drogą krajową nr 74 od strony Piotrkowa Trybunalskiego w kierunku Kielc z prędkością około 90 kilometrów na godzinę, w miejscu gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, przyczynił się do spowodowania wypadku drogowego, pozbawiając się możliwości uniknięcia zderzenia z volkswagenem polo, którego kierująca nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu, przy wykonywaniu manewru skrętu w lewo w kierunku miejscowości Ciosowa - dodaje.

Prokurator zaznaczył, że w wyniku zderzenia, na skutek wielonarządowych obrażeń ciała zmarły wszystkie cztery kobiety jadące samochodem osobowym.

Podczas rozprawy zeznawali bezpośredni świadkowie wypadku z maja ubiegłego roku, którzy relacjonowali przed sądem przebieg tragicznych zdarzeń. Oskarżonemu grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Kolejna rozprawa Łukasza K. odbędzie się 23 września.

Proces Łukasza K. oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Miedzianej Górze, w którym zginęły cztery osobyKielce. 01.07.2019 / Fot. Michał Kita / Radio Kielce

Reklama