Poszkodowani sadownicy nie zostaną bez pomocy

Data publikacji: 08.08.2019 20:32
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
Szydłów. Wojewoda Agata Wojtyszek na spotkaniu z poszkodowanymi sadownikami

Szydłów. Wojewoda Agata Wojtyszek na spotkaniu z poszkodowanymi sadownikami
08.08.2019 / Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek podczas spotkania z sadownikami w Szydłowie zadeklarowała pomoc finansową rządu dla poszkodowanych w wyniku gradobicia.

Przypomnijmy, w środę opady gradu spowodowały niemal stuprocentowe zniszczenia w sadach śliwkowych, z których słynie gmina Szydłów. Prawie 90 procent mieszkańców gminy utrzymuje się z sadownictwa. Ludzie zostali bez środków do życia.

Wojewoda rozpoczęła swoją wizytę od Rynku, gdzie zgromadziło się kilkudziesięciu sadowników. Zapewniła, że minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski został już poinformowany o skutkach gradobicia i nieszczęściu producentów.

Szydłów. Wojewoda Agata Wojtyszek na spotkaniu z poszkodowanymi sadownikami08.08.2019 / Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

- Jestem tu po to, aby bliżej poznać ten problem i bardziej naświetlić ministrowi rolnictwa. Sadownicy nie zostaną bez wsparcia rządu, który reprezentuje tu w terenie - powiedziała Agata Wojtyszek.

Dodała, że na razie nie może zadeklarować konkretnych kwot, jest na to zbyt wcześnie. Najpierw musi zakończyć pracę gminna komisja, która oszacuje straty w sadach. 

Sadownicy mają 10 dni na zgłoszenie szkód w swoich uprawach. Po zakończeniu pracy komisji protokoły spłyną do Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego i tam zostaną zweryfikowane. Kolejny krok to decyzja ministerstwa rolnictwa o wysokości wsparcia. Wojewoda przypomniała, że w ubiegłym roku rolnicy poszkodowani przez suszę dostawali tysiąc złotych do hektara i ubezpieczonych upraw, a połowę tej sumy w przypadku braku ubezpieczeń. 

Szydłów. Wojewoda Agata Wojtyszek na spotkaniu z poszkodowanymi sadownikami08.08.2019 / Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Sadownicy z gminy Szydłów mówili, że liczą na większe pieniądze, ponieważ same opryski, które trzeba zrobić w zniszczonych sadach, kosztują 1,5 tys. złotych na hektar.

- To są same koszty produkcji, nie licząc zarobku, którego nie mamy - podkreślali producenci.

Szydłów. Wojewoda Agata Wojtyszek na spotkaniu z poszkodowanymi sadownikami08.08.2019 / Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

W wyniku gradu zostały zniszczone nie tylko owoce, ale i drzewa, więc skutki tego żywiołu będą odczuwane także i w przyszłym roku, ponieważ będzie niski plon. Po spotkaniu na Rynku wojewoda pojechała do sadów wraz z producentami i władzami miasta, aby naocznie zobaczyć uszkodzenia spowodowane gradem.

Reklama