Uczniowie nie są zadowoleni z wyboru. Chcą zmieniać szkoły

Data publikacji: 03.09.2019 13:57
Autor: Daniel Lenart / Kategoria: Wiadomości z regionu
29.6.2016 Kielce. Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 2, IV Liceum Ogólnokształcące oraz Gimnazjum nr 23

29.6.2016 Kielce. Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 2, IV Liceum Ogólnokształcące oraz Gimnazjum nr 23
Fot. Wojciech Habdas / Radio Kielce

Do kieleckich liceów wpływają dziesiątki podań od uczniów, którzy chcą jeszcze zmienić szkołę. Dotyczy to przede wszystkim pierwszoklasistów. Jak mówi Edyta Lato, dyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego w Kielcach w tym roku rekrutacja zakończyła się bardzo późno i część młodych ludzi nie jest zadowolona ze szkoły, do której się dostała.

Pierwszoklasiści starają się zmieniać klasy również w obrębie jednej placówki.

- U nas w szkole jest pewna grupa uczniów, która chciałaby zmienić profil. Z różnych powodów, albo źle zaznaczyli klasę podczas rekrutacji, albo zmieniły się ich preferencje. Ale jest też bardzo duża grupa uczniów, która chce do nas przejść z innych liceów - tłumaczy dyrektor IV Liceum.

Jak mówi Edyta Lato, do jednej klasy jest po 20-30 podań od chętnych uczniów z innych szkół. Taka sama sytuacja ma miejsce w II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Śniadeckiego w Kielcach. Tomasz Kośny, dyrektor szkoły mówi jednak, że na razie wolnych miejsc w „Śniadku” nie ma.

- Te miejsca mogą dopiero się pojawić, bo niektórzy uczniowie w ciągu dwóch tygodni mogą zrezygnować. Z różnych powodów, najczęściej jest to spowodowane zbyt wysokim poziomem naszej szkoły dla danego ucznia. Inni nie potrafią odnaleźć się w tak dużej społeczności. W tym roku mamy w sumie ponad tysiąc uczniów w szkole - wyjaśnia dyrektor II Liceum.

Jak mówi Tomasz Kośny w przypadku, gdy wolne miejsca się pojawią, w pierwszej kolejności przyjęci będą uczniowie z najlepszym wynikiem uzyskanym na koniec szkoły podstawowej lub gimnazjum.

Mimo podwójnego rocznika uczniów, który trafił do pierwszych klas, w kieleckich szkołach średnich ciągle jest około 500 miejsc wolnych. Dotyczy to przede wszystkim szkół branżowych i techników.

Reklama