Świętokrzyskie zagrożone ASF. Żołnierze pomogą w walce z chorobą

Data publikacji: 05.09.2019 15:21 / Data aktualizacji: 05.09.2019 19:17
Autor: Emilia Sitarska , Anna Głąb / Kategoria: Wiadomości z regionu
Występowanie ASF na terenie Świętokrzyskiego

Występowanie ASF na terenie Świętokrzyskiego
Fot. bip.wetgiw.gov.pl

Po tym, jak pod koniec sierpnia w Pionkach znaleziono padłego dzika chorego na afrykański pomór świń Komisja Europejska podjęła decyzję o rozszerzeniu strefy zagrożonej. W powiecie opatowskim w gminie Tarłów i części gminy Ożarów wprowadzono tzw. czerwoną strefę z ograniczeniami. Starostwo powiatowe zwołało sztab kryzysowy.

Jak podkreślają weterynarze ognisko wirusa w gospodarstwie oznacza likwidację całego stada, a także restrykcyjną kontrolę sąsiednich hodowli. Dlatego w strefie czerwonej wywóz świń na sprzedaż bądź na ubój poprzedzony musi być badaniami krwi zwierząt oraz specjalną zgodą lekarza weterynarii.

Jak informuje starosta opatowski Tomasz Staniek, dodatkowe obwarowania i niebezpieczeństwo ASF-u może spowodować, że ceny skupu wieprzowiny nie będą korzystne dla hodowców. W piątek odbędzie się spotkanie dla właścicieli gospodarstw. Omówione zostaną procedury, jakie należy zachować w czasie uboju i sprzedaży świń w poszczególnych strefach, bo te różnią się w strefie żółtej i czerwonej.  

Starosta Tomasz Staniek mówi, że do walki z ASF zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Trzydziestu żołnierzy WOT-u w sobotę w Tarłowie będzie szukać padłych dzików między Wisłą, a wałem przeciwpowodziowym.

Na mapie ASF rozszerzony został także obszar żółtej strefy - ochronnej. Obejmuje gminy z terenu powiatów: opatowskiego, sandomierskiego, ostrowieckiego, a także starachowickiego. W żółtej strefie kontrole gospodarstw wykonywane są dwa razy w roku, zwierzęta posiadają specjalne książeczki zdrowia. Zarówno w strefie żółtej, jak i czerwonej, wszystkie dziki padłe lub upolowane muszą zostać przebadane.

Zagrożenie ASF postawiło na nogi także służby w powiecie starachowickim. W żółtej strefie ochronnej znalazła się gmina Brody. W starostwie zebrał się Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego.  

Jak informuje starosta Piotr Babicki, spotkanie miało charakter informacyjny. Powiatowy lekarz weterynarii Zbigniew Polak przedstawił na nim procedury związane z możliwością pojawienia się ASF. Obecnie jednak nie ma bezpośredniego zagrożenia chorobą. Na terenie powiatu nie znaleziono żadnego padłego zwierzęcia z objawami afrykańskiego pomoru świń - powiedział starosta.

Wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek również uspokaja: nie ma powodów do obaw, jednak służby są w pełnej gotowości. Do pracy włączą się żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Przypomnijmy, ASF nie jest groźny dla człowieka, jednak także człowiek może przenieść wirusa do gospodarstwa, będąc chociażby na grzybach, dlatego hodowcy świń powinni ściśle przestrzegać zasad bioasekuracji.

Występowanie ASF na terenie PolskiFot. bip.wetgiw.gov.pl

Reklama