W Sandomierzu zacierali dawne granice dwóch zaborów

Data publikacji: 11.11.2019 19:01
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
Komentarze
11.11.2019 Sandomierz. Zacieranie dawnych granic dwóch zaborów

11.11.2019 Sandomierz. Zacieranie dawnych granic dwóch zaborów
Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

W Sandomierzu symbolicznie połączono dwie części miasta leżące po przeciwnych stronach Wisły. Zapalono znicze i złożono wiązanki kwiatów przy figurze Jezusa Chrystusa stojącej na skrzyżowaniu ulic Lwowskiej z Trześniowską oraz przy pomniku 2. Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej na ulicy Mickiewicza.

Wisła przed I wojną światową była granicą pomiędzy zaborem rosyjskim, a austriackim. Sandomierz był podzielony między dwóch zaborców. Oznaczało to cierpienie dla całych rodzin, między innymi dlatego, że nie mogły się ze sobą komunikować.

- Ponadto do przeciwnych sobie armii trafiali chłopcy z jednej i drugiej strony Wisły, czyli żyjący w innych bytach państwowych - przypomniała miejska radna z klubu PiS Agnieszka Frańczak-Szczepanek.

Podkreśliła zaangażowanie i jedność Polaków, którzy wznieśli się ponad podziałami i potrafili wykorzystać dobry moment na przywrócenie niepodległości i suwerenności naszego kraju.

Jeden z organizatorów wydarzenia, radny PiS Marcin Świerkula poinformował, że te uroczystości mają swoje szczególne uzasadnienie.

- W tym roku, w figurę uderzył samochód, w wyniku czego konstrukcja przechyliła się odkrywając butelkę zakopaną w ziemi. Okazało się, że jest w niej list napisany przez kolejarzy pracujących na stacji w Nadbrzeziu, którzy postawili figurę w dniu 3 maja 1899 roku. Nie mogli na niej umieścić inskrypcji o treści jaką chcieli, widnieje tam tylko rok, dlatego w liście umieszczonym w butelce napisali, że stawiają tę figurę i zostawiają ślad po sobie mając nadzieję, że zakopaną butelkę odnajdzie kiedyś ktoś, kto żyje w wolnej Polsce, co im nie było dane - dodał.

W uroczystościach uczestniczyli również członkowie Związku Strzeleckiego w Sandomierzu.

Dowódca Michał Jopek powiedział, że inicjatywę symbolicznego łączenia dwóch części miasta należy kontynuować w latach następnych.

- Ta figura i to, co z nią związane, to historia naszego miasta i Polski. To świadectwo mówiące o tym jak trudna była ta niewola i jak bardzo ludzie oczekiwali niepodległego kraju - dodał.

Po złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy zebrani udali się na nadwiślański bulwar. Tam przy płonącym ognisku śpiewali wspólnie patriotyczne pieśni.

Tagi do tego wpisu
Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Reklama