Siać zamęt i odwoływać się do elektoratu wychowywanego w PRL - to niebezpieczna gra [OGLĄDAJ]

Data publikacji: 05.12.2019 10:06
Autor: Marek Orkisz / Kategoria: Wiadomości z regionu
Dorota Koczwańska–Kalita, naczelnik kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej

Dorota Koczwańska–Kalita, naczelnik kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej
Kielce. 12.04.2019 / Fot. Kamil Król / Radio Kielce

- To typowa manipulacja i zabieg stosowany przez komunistyczną propagandę przez kilkadziesiąt lat - tak Dorota Koczwańska-Kalita - naczelnik kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej skomentowała wypowiedź szefa SLD Włodzimierza Czarzastego, który gloryfikuje Armię Czerwoną twierdząc, że wyzwalała Polskę.

- To typowy zabieg stosowany w naszym kraju po wojnie przez dziesiątki lat. Nowa władza chcąc się uwiarygodnić w oczach Polaków traktowała historię jako narzędzie propagandy pomijając niewygodne fakty, a podkreślając przez całe dziesięciolecia inne. Tę samą metodę po latach stosuje także Włodzimierz Czarzasty i jego środowisko. Cel jest podobny - siać zamęt, zaistnieć na scenie politycznej i odwoływać się do elektoratu, który był wychowywany w PRL. To bardzo niebezpieczna gra - dodał gość Radia Kielce.

Historia pokazuje, że po II wojnie światowej całe pokolenia były wychowywane na zmanipulowanej historii. Deprecjonowano II RP, a gloryfikowano znaczenie Armii Czerwonej i ZSRR w wyzwalaniu Polski. W efekcie ludzie przyswajali miej lub bardziej świadomie sposób myślenia i postrzegania świata. To bardzo groźne narzędzie wpływające potem na nasze zachowania i oceny.

Jak zauważyła, historycy nie podważają faktu, że Armia Czerwona wkroczyła do Polski i walczyła z Niemcami przyczyniając się do zakończenia II wojny światowej. Ale nie można tego rozpatrywać bez wiedzy na temat czystek i eksterminacji naszych rodaków na wschodzie w latach 1937-38, paktu Ribbentrop - Mołotow, czyli czwartego rozbioru Polski i jego konsekwencji w postaci wywózek na Syberię i mordy w Katyniu.

W podobny sposób naczelnik komentuje ostatnie wystąpienia czy wiece polityczne, podczas których skandowano - „Cześć i chwała sędziom niezłomnym". 

- To taka sama próba historycznej manipulacji, propagandy i dezinformacji. Musimy chronić naszych bohaterów narodowych i pokazywać prawdziwą historię Polski. Dzięki temu możemy wychować społeczeństwo zdrowe moralnie - powiedziała naczelnik kieleckiej delegatury IPN.

Posłuchaj audycji:

Reklama