Siostry szarytki zajmują się pomocą chorym i ubogim. Dziś obchodzą jubileusz

Data publikacji: 07.12.2019 07:45 / Data aktualizacji: 07.12.2019 14:51
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
07.12.2019. Sandomierz. Jubileusz Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo

07.12.2019. Sandomierz. Jubileusz Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo
Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Jubileusz 200-lecia posługi w diecezji sandomierskiej obchodzi Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Z tej okazji w siedzibie Caritas Diecezji Sandomierskiej odbyła się konferencja, na której przypomniano historię tzw. szarytek oraz ich bieżącą działalność.

Koncentruje się ona wokół osób chorych, ubogich, samotnych i niepełnosprawnych. Biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz powiedział, że świadectwo, jakie dają szarytki jest bardzo przekonujące. Żyją w prosty sposób, wręcz w ubóstwie, dzięki czemu mogą dotrzeć do każdego człowieka.

- My często z racji na urząd, strój czy inne okoliczności trochę ludzi odstraszamy i zniechęcamy natomiast one idą do ludzi a oni odnajdują się w ich towarzystwie. Siostry miłosierdzia mogą dotrzeć tam, gdzie często kapłan czy opieka społeczna dotrzeć nie może. Działają dyskretnie, ale bardzo owocnie - stwierdził biskup ordynariusz.

Siostry szarytki w diecezji sandomierskiej prowadzą m.in. Dom Opieki Społecznej i Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. Obie placówki znajdują się w Kurozwękach. W Sandomierzu zakonnice pracują w szpitalu i jako pielęgniarki środowiskowe.

- Ich posługa jest kontynuacją działalności dobroczynnej, która trwa w Sandomierzu od prawie 800 lat. Rozpoczęli ją zakonnicy tzw. duchacy zakładając szpital, opiekując się chorymi i niepełnosprawnymi. Te tradycje kontynuuje sandomierska Caritas i szarytki. Nasza współpraca jest ścisła i konstruktywna. Na przestrzeni wieków zmieniali się zarządcy a dzieło miłosierdzia trwa, ponieważ jest taka potrzeba - powiedział ks. Bogusław Pitucha, dyrektor Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Siostra Anna Przybyła z Kurozwęk powiedziała, że w tej pracy konieczna jest wrażliwość i głęboka wiara, dzięki której jest się bliżej z potrzebującymi. Natomiast siostra Teresa pracująca jako pielęgniarka środowiskowa w Sandomierzu stwierdziła, że wypełnianie tych obowiązków to dla niej nie tylko misja, ale i wielka radość.

W uroczystościach jubileuszowych uczestniczyły władze samorządowe. Burmistrz Sandomierza Marcin Marzec podkreślił zaangażowanie sióstr szarytek w prowadzenie Okna Życia przy ul. Opatowskiej. Dzięki nim uratowano już dwa ludzkie istnienia.

- Siostry miłosierdzia są wśród nas, tak wiele robią dla potrzebujących, a my często ich nie zauważamy. Jubileusz jest okazją, aby im podziękować za codzienny trud - dodał.

O poświęceniu i znaczącej roli szarytek mówił także starosta sandomierski Marcin Piwnik. Przypomniał duże zaangażowanie sióstr w pracę z osobami chorymi, ich charytatywną posługę na oddziałach szpitalnych, w tym również na paliatywnym.

- Chylę mocno czoło za tę pomoc ludziom ubogim, za posługę drugiemu człowiekowi - stwierdził starosta.

W diecezji sandomierskiej jest 18 sióstr ze Zgromadzenia Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Na ten teren sprowadził ich biskup Prosper Burzyński 8 grudnia 1818 roku.

Uroczystości jubileuszowe zakończyła msza święta pod przewodnictwem biskupa Krzysztofa Nitkiewicza, która odbyła się w kościele św. Ducha. Homilię wygłosił biskup Paweł Socha. Następnie uczestnicy uroczystości udali się na poczęstunek do Diecezjalnego Centrum Kultury „Quo Vadis”.

Reklama