Nie przechodźmy obojętnie obok chorych dzieci - apelują goście Rozmowy Dnia [OGLĄDAJ]

Data publikacji: 09.12.2019 08:30 / Data aktualizacji: 09.12.2019 10:03
Autor: Magdalena Sitek , Katarzyna Podraza / Kategoria: Wiadomości z regionu
Na zdjęciu (od lewej): Bartosz Stemplewski - dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach i ks. Krzysztof Banasik - zastępca dyrektora kieleckiej Caritas

Na zdjęciu (od lewej): Bartosz Stemplewski - dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach i ks. Krzysztof Banasik - zastępca dyrektora kieleckiej Caritas
Fot. Karol Żak / Radio Kielce

O aktywny udział w naszej, przedświątecznej akcji „Choinka pod choinkę" apelowali wspólnie na antenie Radia Kielce - ksiądz Krzysztof Banasik, zastępca dyrektora kieleckiej Caritas i Bartosz Stemplewski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.

Jak już informowaliśmy, w tym roku chcemy pomóc małym pacjentom Oddziału Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Klinice Pediatrii w Kielcach i przekazać im czytniki e-booków z bajkami i dobrą młodzieżową literaturą tak, aby uprzyjemnić ich długotrwały pobyt w szpitalu.

Dyrektor Bartosz Stemplewski mówi, że to specyficzny i jedyny taki w województwie oddział, na którym trwa nieustanna walka o życie małych pacjentów.

- Tam rzeczywiście są dzieci ciężko chore, które przebywają na leczeniu bardzo długo, dlatego warto tym małym pacjentom pomagać. Gość Radia Kielce zapytany o cel naszej, radiowej akcji stwierdził, że to doskonały pomysł.

- Chciałem podziękować Radiu Kielce za inicjatywę, wiemy dla kogo i po co zbieramy. Wiemy, że to jest bardzo dobry pomysł i dlatego chciałbym wszystkich zachęcić: kupujcie te cegiełki, kupimy czytniki, a dzieci będą czytać - mówił dyrektor Stemplewski.

Z kolei ksiądz Krzysztof Banasik stwierdził, że we wspólne czytanie włączą się z pewnością rodzice, ale też wolontariusze.

- To także propozycja dla tych, którzy te dzieci odwiedzają. Będą mogli po ten czytnik sięgnąć i poczytać bajki dzieciom. To jest niezwykle ubogacające - podkreślił.

Jak dodał, nie wszyscy mogą pójść na onkologię, ale jeśli dołożymy się do tej akcji, to część z nas duchowo tam trafi i będzie mogła towarzyszyć dzieciom na tym ciężkim oddziale.

Reklama