O stanie wojennym z działaczem opozycji

Data publikacji: 12.12.2019 10:40 / Data aktualizacji: 12.12.2019 15:41
Autor: Wiktor Dziarmaga / Kategoria: Wiadomości z regionu
Kielce. 12.12.2019. Spotkanie z Krzysztofem Kasprzykiem współzałożycielem i działaczem Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach. Na zdjęciu (od lewej): Marek Jończyk - kielecka delegatura Instytutu Pamięci Narodowej, Krzysztof Kasprzyk, Katarzyna Cedro - dyrektor VI Liceum Ogólnokształcącego imienia Juliusza Słowackiego w Kielcach

Kielce. 12.12.2019. Spotkanie z Krzysztofem Kasprzykiem współzałożycielem i działaczem Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach. Na zdjęciu (od lewej): Marek Jończyk - kielecka delegatura Instytutu Pamięci Narodowej, Krzysztof Kasprzyk, Katarzyna Cedro - dyrektor VI Liceum Ogólnokształcącego imienia Juliusza Słowackiego w Kielcach
Fot. Wiktor Taszłow / Radio Kielce

Historyk Krzysztof Kasprzyk, współzałożyciel i działacz Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach spotkał się z uczniami VI LO im. Juliusza Słowackiego w Kielcach. Jako działacz podziemia antykomunistycznego został internowany w dniu wprowadzenia stanu wojennego.

Spotkanie było związane z przypadającą na jutro 38. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego. Krzysztof Kasprzyk przyznaje, że internowanie było bardzo traumatycznym przeżyciem

- To był szok dla młodego człowieka, przede wszystkim to, że zostałem zamknięty bez postawienia zarzutów. Moja działalność w NZS upoważniała władze do tego, aby mnie tak potraktować. Nasza działalność polegała na wydawaniu pism studenckich, książek, w których pisaliśmy co myślimy o tamtych czasach. Urządzaliśmy obchody rocznic patriotycznych. Siedem miesięcy spędzonych w areszcie, to czas wyjęty z życiorysu. Jedynym pozytywem było to, że miałam czas, aby dużo czytać - powiedział Krzysztof Kasprzyk.

Historyk przyznaje, że stan wojenny w wielu osobach złamał ducha i wiarę w to, że Polska może stać się państwem demokratycznym i wolnym.

- Jednak u wielu innych sytuacja była odmienna, a działalność podziemna została wzmocniona, tak było ze mną i moimi kolegami - mówił Krzysztof Kasprzyk.

Jan Kaczmarski z klasy II, który brał udział w spotkaniu przyznał, że młodzi ludzie powinni wyciągać wnioski z tego, co wydarzyło się 38 lat temu.

- To bardzo znamienna data w całości przemian ustrojowych. Stan wojenny doprowadził do całkowitego przełomu w społeczeństwie, w sprawie myślenia o ustroju, w którym przyszło wówczas żyć. Powtarzanie się takich rzeczy to rzadkość, ale zawsze trzeba brać poprawkę na to, co się dzieje i uczyć się jak zapobiegać takim sytuacjom. Na tym polega dojrzała demokracja, aby kontrolować władzę, a nie żeby władza kontrolowała obywateli - powiedział uczeń.

Katarzyna Cedro, dyrektor szkoły stwierdziła, że spotkania ze świadkami historii takimi jak Krzysztof Kasprzyk są zdecydowanie bardziej wartościowe niż uczenie się o wydarzeniach wyłącznie z podręczników.

- Stan wojenny jest dla mnie i wielu innych nauczycieli wydarzeniem doświadczonym. Ja doświadczyłam go jako uczennica szkoły podstawowej. Natomiast uczniowie patrząc na te wydarzenia z perspektywy uczestnika stanu wojennego, przyswajają wiedzę na zupełnie innym poziomie. To nie tylko informacje podręcznikowe, czy wiedza z Internetu - mówiła Katarzyna Cedro.

W trakcie spotkania uczniowie mieli także okazję wysłuchania prelekcji Marka Jończyka z kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej, poświęconej działalności NZS. Natomiast w części artystycznej uczniowie zaprezentowali piosenki Jacka Kaczmarskiego.

Reklama