Roczne ultimatum dla rodziców dzieci z wiejskich szkół

Data publikacji: 19.02.2020 18:32
Autor: Daniel Lenart / Kategoria: Wiadomości z regionu
Kazimierz Mądzik, świętokrzyski kurator oświaty

Kazimierz Mądzik, świętokrzyski kurator oświaty
Fot. Wiktor Taszłow / Radio Kielce

W wielu gminach województwa świętokrzyskiego waży się przyszłość małych wiejskich szkół. Samorządowcy twierdzą, że muszą oszczędzać i planują dowozić dzieci do większych placówek, a w małych szkołach zostawić tylko klasy 1-3 i zerówki. Przeciwko temu protestują rodzice.

Jednak, jak mówi Kazimierz Mądzik, świętokrzyski kurator oświaty, samorządowcy znaleźli sposób, by przynajmniej na razie uspokoić rodziców, ale i tak osiągnąć cel. Uchwały intencyjne, które planują przyjąć, zakładają, że do ograniczenia liczby klas w małych podstawówkach dojdzie, ale dopiero od września 2021 roku. W ten sposób dają czas rodzicom i nauczycielom na powołanie stowarzyszenia i przejęcie szkoły. Taką uchwałę przygotował Damian Szpak, wójt Rakowa, a dotyczy ona podstawówki w miejscowości Bardo.

- Był opór rodziców, że mają mało czasu. Niektórzy rodzice mówili, że chcą utworzyć stowarzyszenie, ale to potrwa. Część radnych również prosiła o przełożenie zmian w sieci szkół na później - tłumaczy Damian Szpak.

Jeżeli rodzice nie zdecydują się na przejęcie placówki, od września 2021 roku dzieci ze starszych klas będą uczyły się w szkole w Ociesękach.

Podobną uchwałę przygotował Tadeusz Sułek, wójt gminy Złota. On chce ograniczenia liczby klas w szkołach w Chrobrzu oraz w Miernowie, jednak rodzice, nauczyciele i część radnych się na to nie zgadza. Wójt postanowił mieszkańcom obu miejscowości dać rok na przejęcie szkół. Jak podkreśla, robi to już po raz kolejny.

- W ubiegłym roku o tej porze podjąłem temat przekazania szkół do prowadzenia osobie prawnej lub osobie fizycznej. Wielkie wzburzenie powstało, więc odłożyliśmy sprawę o rok. Rodzice i nauczyciele mieli się zdecydować, czy przejmą szkołę. Upłynął rok, nic się nie zmieniło. Nie przybyło dzieci, nie przybyło pieniędzy - mówi wójt.

Jak dodaje Tadeusz Sułek, gmina Złota musi dokładać rocznie około 2,5 miliona złotych do szkół. A mniej klas w niewielkich szkołach, to też mniej zatrudnionych nauczycieli i oszczędności.

Na podjęcie uchwał intencyjnych w sprawie zmian w sieci szkół, gminy mają czas do końca lutego. Wszelkie zmiany organizacyjne wymagają zgody kuratora oświaty.

Reklama