Poszukiwacze skarbów w Sielpi. Znaleźli fragmenty broni

Data publikacji: 22.02.2020 16:24 / Data aktualizacji: 22.02.2020 18:34
Autor: Magdalena Galas-Klusek / Kategoria: Wiadomości z regionu
22.02.2020. Sielpia. Poszukiwania belgijskich karabinów z okresu powstania styczniowego

22.02.2020. Sielpia. Poszukiwania belgijskich karabinów z okresu powstania styczniowego
Fot. Magdalena Galas-Klusek / Radio Kielce

Podczas zasypywania dołów po archeologicznych penetracjach, pasjonaci znaleźli w Sielpi fragmenty poszukiwanej broni, są to dwie blachy kciukowe z monogramem pruskiego króla Fryderyka. Stowarzyszenie historyczne „Pasja” szukało w Sielpi belgijskich karabinów z czasów powstania styczniowego.

Jak informuje Radosław Nowek, prezes stowarzyszenia, znalezisko może wskazywać na to, że depozyt został już przez kogoś podjęty w przeszłości. Dodatkowo pruskie monogramy mogą sugerować, że oprócz karabinów belgijskich zakopano również pruską broń. Jeśli nawet nie ma szans na znalezienie karabinów, historycy przeszukają teren. Być może znajdą skarb, o którym nie pisały gazety.

Radosław Nowek informuje również, że udało się znaleźć kilka ciekawych artefaktów.

- Znaleźliśmy bogato zdobiony guzik kontuszowy z XVII wieku. Drugim ciekawym znaleziskiem jest pieczęć lub plomba z symbolem ryby, która po konserwacji będzie lepiej widoczna. Wykopaliśmy też kule muszkietowe - dodaje.

W poszukiwaniach uczestniczyło 60 osób. Radosław Nowek dodaje, że dokonano dwóch głębokich wykopów, w miejscach wytypowanych przez georadar podczas wcześniejszych poszukiwań.

- Największy dół ma wymiary 5 na 4 metry i głębokość około 1,7 metra. Podczas poprzednich poszukiwań georadar wskazywał, że na głębokości 2 metrów znajdziemy elementy metalowe. Okazało się, że trafiliśmy na rodzaj śmietnika, w którym drobne elementy metalowe generowały obiecujący, ale fałszywy sygnał - stwierdza prezes.

Elżbieta Brodzińska ze Stowarzyszenia historycznego „Pasja”, heraldyk, uważa, że teren poszukiwań, czyli miejsce, gdzie w XIX wieku funkcjonował zakład metalurgiczny, walcownia, to źródło wiedzy o życiu mieszkańców regionu w tamtym czasie.

- Jest to zakład, który dość długo pracował i to w czasie kiedy polska gospodarka się rozwijała, a więc jest to XIX wiek. Pozostałości po samej produkcji zakładu i po ludziach, którzy tutaj pracowali jest obietnicą ciekawych znalezisk- mówi historyk.

Pretekstem do wykopalisk był artykuł pt. „Rezultat poszukiwania broni powstańców zakopanej w Sielpi” napisany przez Józefa Sykulskiego w 1930 roku. Dowiadujemy się z niego, że w Sielpi znajduje się osiem pak sztucerów belgijskich zakopanych w 1864 roku. Wiadomo również, że w 1930 roku prowadzone były prace wykopaliskowe, ale nic nie odnaleziono.

Stowarzyszenie „Pasja” ma zgodę konserwatora zabytków na penetrację terenu Muzeum Zagłębia Staropolskiego do 2021 roku.

Reklama