Szpital w Sandomierzu zwiększa rygory bezpieczeństwa. Stanął namiot-izolatka

Data publikacji: 13.03.2020 15:42
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
13.03.2020 Sandomierz. Namiot pneumatyczny przy szpitalu

13.03.2020 Sandomierz. Namiot pneumatyczny przy szpitalu
Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Przed Szpitalem Specjalistycznym Ducha Świętego w Sandomierzu, w sąsiedztwie SOR stanął namiot pneumatyczny, który będzie miał znaczenie profilaktyczne w związku z zagrożeniem koronawirusem. Będą w nim przyjmowani pacjenci zgłaszający się do szpitala z podejrzeniem zakażenia lub zagrożeni infekcją.

- Takie osoby zgłaszające się na oddział ratunkowy, czy do nocnej i świątecznej opieki medycznej powinny przechodzić przez ten namiot. Zainstalowane zostały tablice informacyjne z instrukcjami, jak postępować. Zamontowany jest dzwonek, który powiadomi izbę przyjęć, że pojawił się pacjent, który jest zagrożony infekcją i tacy pacjenci będą obsługiwani w tym namiocie - powiedział Marek Kos, dyrektor szpitala.

Dodał, że od dzisiaj wstrzymane zostały planowe przyjęcia do szpitala, odwołane są wszystkie wyznaczone wcześniej zabiegi, zamknięto część drzwi wejściowych do lecznicy. Obowiązuje całkowity zakaz odwiedzin pacjentów.

Starosta sandomierski Marcin Piwnik poinformował, że szpital w Sandomierzu jest gotowy na przyjęcie pacjentów ze Starachowic, jeśli będzie taka potrzeba. Na każdym oddziale są wolne łóżka, w sumie kilkanaście miejsc. Starosta dodał, że lecznica jest dobrze przygotowana na dalsze dni.

- Nie należy popadać w panikę, podejmowane działania mają tylko i wyłącznie charakter prewencyjny, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentów - stwierdził starosta Piwnik.

Namiot do izolacji niektórych pacjentów ustawiony został przez strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sandomierzu. Komendant Piotr Krytusa zapewnił, że jednostka jest cały czas gotowa do podejmowania zadań wynikających z bieżącej sytuacji.

W powiecie sandomierskim do tej pory nie było żadnego przypadku osoby podejrzanej o zakażenie koronawirusem. 18 osób jest pod nadzorem epidemiologicznym. Pozostają w swoich domach a pracownicy stacji sanitarno-epidemiologicznej codziennie kontaktują się z nimi telefonicznie, przeprowadzając wywiad na temat stanu zdrowia, w tym niepojących objawów choroby.

Reklama