Strażacy apelują i przestrzegają przed wypalaniem traw

Data publikacji: 18.03.2020 17:23
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu

 
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Mimo licznych apeli, mieszkańcy województwa świętokrzyskiego wciąż wypalają trawy. Od początku tego roku strażacy wyjeżdżali ponad 350 razy do pożarów roślin. W głównej mierze te interwencje są spowodowane działalnością człowieka - informuje Marcin Nyga z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.

- Biorąc pod uwagę obecną sytuację w Polsce, związaną z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, mam nadzieję że społeczeństwo będzie się solidaryzować i nie będzie dostarczać dodatkowego zagrożenia - mówi Marcin Nyga.

Rzecznik dodaje, że choć wyjazdów jest dużo, to ich liczba spadła w porównaniu do ubiegłego roku.  Rok temu w analogicznym czasie strażacy wyjeżdżali do pożarów traw ponad 1000 razy. Rzecznik zauważa, że ogień zawsze może wymknąć się spod kontroli i doprowadzić do ogromnych strat.

- Czasem ogień może dojść do lasu, a czasem do zabudowań. Ponadto należy pamiętać, że w ten sposób, w ogromnych męczarniach giną zwierzęta - dodaje.

Średnia prędkość rozprzestrzeniania się pożaru trawy to około 20 km/h. W tym roku nie odnotowano poszkodowanych.

Wypalania traw zabrania ustawa o ochronie przyrody i ustawa o lasach. Sprawcom grozi grzywna do 5 tys. zł, a w przypadku spowodowania pożaru stanowiącego zagrożenie życia, zdrowia lub mienia do 10 lat pozbawienia wolności.

Reklama