Sandomierski szpital apeluje o wsparcie

Data publikacji: 22.03.2020 12:32
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
Marek Kos - dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sandomierzu

Marek Kos - dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sandomierzu
Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Kurczą się zapasy środków ochrony personelu medycznego w Szpitalu Specjalistycznym w Sandomierzu. Dyrektor lecznicy prosi o pomoc firmy i instytucje, które mogą w tym pomóc.

- Zapasów jednorazowych maseczek, fartuchów i kombinezonów jest coraz mniej. Zamówienia złożone w dniach od 9 do 13 marca wciąż do nas nie dotarły. To bardzo niepokojące. W pewnym momencie możemy stanąć przed faktem, że nie ma środków ochrony, dlatego apeluję do wszystkich, by nam pomogli - powiedział Marek Kos.

Dyrektor dodał, że maseczki szyte obecnie metodą chałupniczą mogą być przydatne dla szpitala, jeżeli są robione z materiału posiadającego odpowiedni atest.

- Sandomierski szpital chętnie przyjmie lub kupi każdą liczbę takich maseczek, bo musimy chronić nasz personel - stwierdził Marek Kos.

W powiecie sandomierskim nie ma obecnie osoby z potwierdzonym koronawirusem. 167 przebywa w domowej kwarantannie, a 11 odbywa ją w bursie szkolnej w Sandomierzu. To ludzie, którzy wrócili z zagranicy i nie chcą narażać swoich rodzin na ewentualność zakażenia.

- W powiecie staszowskim także nie ma potwierdzonego przypadku koronawirusa - informuje starosta Józef Żółciak.

Kwarantannę domową odbywa 180 osób, a 4 są odizolowane w internacie Zespołu Szkół przy ul. Koszarowej w Staszowie.

Reklama