Po interwencjach, Eneris będzie częściej wywoził śmieci

Data publikacji: 15.04.2020 17:33
Autor: Izabela Mortas / Kategoria: Wiadomości z regionu
14.04.2020. Kielce. Przepełnione pojemniki w altanach śmietnikowych

14.04.2020. Kielce. Przepełnione pojemniki w altanach śmietnikowych
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Po interwencji władz miasta, która z kolei była reakcją na liczne skargi mieszkańców Kielc, firma Eneris zwiększy częstotliwość odbioru śmieci.

Agata Binkowska, dyrektor wydziału gospodarki i środowiska w kieleckim ratuszu, podczas naszej audycji „Punkty widzenia” poinformowała, że dziś odbyło się spotkanie przedstawicieli miasta z firmą Eneris. Do końca tego tygodnia będą uprzątnięte wszystkie śmieci zalegające w altanach oraz z posesji jednorodzinnych. Od poniedziałku zwiększy się natomiast częstotliwość odbioru odpadów. Segregowane i biodegradowalne będą odbierane zarówno w dzień, jak i w nocy - w trybie 24-godzinnym przez dwie grupy pracowników. Po zgłoszeniu będą też odbierane odpady wielkogabarytowe. Od poniedziałku zainteresowani proszeni są o kontakt pod adresem mailowym: zbigniew.bartkiewicz@eneris.pl.

Władze Kielc i miejscy radni są wyjątkowo zgodni w ocenie pracy firmy wywożącej śmieci. Większość rajców zaznacza, że choć obecna sytuacja związana z epidemią koronawirusa może generować dodatkowe problemy, przedsiębiorstwo powinno wyjść im naprzeciw.

Jak informowaliśmy, w wielu miejscach Kielc odpady zalegają w altanach śmietnikowych i przed nimi. Firma Eneris tłumaczy, że to wynik zastawiania altan samochodami. Podkreślała przy tym, że śmieci są przyjmowane zgodnie z harmonogramem interwencyjnym. Inne zdanie mają mieszkańcy miasta i radni.

Jarosław Karyś, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości rozumie, że wszystkie firmy znalazły się w specyficznej sytuacji związanej z epidemią, ale nie zwalnia z wywiązywania się z obowiązków, czyli właściwego odbierania śmieci.

- Otrzymuję wiele sygnałów od mieszkańców z różnych części miasta, że odpady zalegają w altanach. Musi się to zmienić, bo Kielce zostaną zasypane śmieciami - mówi radny.

Dodaje, że na pewno będzie chciał uzyskać informację od prezydenta z wyjaśnieniem zaistniałej sytuacji.

Katarzyna Suchańska, przewodnicząca klubu Bezpartyjni i Niezależni przyznaje, że kielczanie spędzają więcej czasu w domach, przez co mogą produkować więcej odpadów, ale nie kryje, że do niej także dociera mnóstwo skarg od mieszkańców miasta, więc zjawisko jest niepokojące.

- Śmieci nie są odbierane z częstotliwością, jaka byłaby wskazana w zaistniałej sytuacji. Nic się nie poprawia, choć podejmujemy rozmowy z urzędnikami odpowiedzialnymi za gospodarkę odpadami w mieście i przedstawicielami firmy - zaznacza.

Zaniepokojona obecnym stanem rzeczy jest też Anna Kibortt, przewodnicząca klubu „Projekt Wspólne Kielce”.

- Zaskakujące, że firma utrzymuje, iż nie ma żadnych opóźnień, tymczasem kielczanie zgłaszają problemy i dokumentują to zdjęciami - mówi.

Radna dodaje, że powodem zalegania śmieci może być ich większa produkcja w okresie okołoświątecznym, jednak taki problem powinien wystąpić maksymalnie przez tydzień.

Agata Wojda, przewodnicząca klubu Koalicji Obywatelskiej przyznaje, że codziennie otrzymuje interwencje od mieszkańców i uważa, że problem wynika z kilku powodów.

- Po pierwsze, przez pewien czas w mieście obowiązywała zaniżona częstotliwość odbioru śmieci. Po drugie, produkujemy więcej odpadów, siedząc w domu. Robimy porządki, sprzątamy piwnice i garaże, a także zamawiamy towary w internecie, co generuje dodatkowe pudełka na produkty. Odbiór śmieci jest już częstszy, więc sytuacja powinna się unormować - ocenia.

Radna dodaje, że jeśli ilość odpadów w altankach w najbliższym czasie się nie zmniejszy, miasto powinno pomyśleć o zamówieniu częstszych odbiorów.

Reklama