Składowisko odpadów coraz większe. Mieszkańcy zaniepokojeni

Data publikacji: 24.04.2020 16:50
Autor: Izabela Mortas / Kategoria: Wiadomości z regionu
24.04.2020 Kielce. Składowisko odpadów przy ulicy Ściegiennego

24.04.2020 Kielce. Składowisko odpadów przy ulicy Ściegiennego
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Składowisko odpadów przy ulicy Ściegiennego w Kielcach wciąż się powiększa. Interweniują mieszkańcy i pozostająca z nimi w kontakcie śląska fundacja. Mówią, że składowisko miało zostać uprzątnięte do końca marca, tymczasem rozwiązania problemu nie widać.

O interwencję poprosiła nas Monika Falkiewicz, prezes Fundacji Eko Patrol Dolny Śląsk. Chodzi o składowisko znajdujące się na terenie firmy zajmującej się zbiórką i utylizacją odpadów przy ulicy Ściegiennego. Jak mówi, na terenie zajmowanym przez przedsiębiorstwo są nielegalnie składowane odpady, a ich ilość nieustannie się powiększa. Przybywa śmieci typu plastik, szkło, kartony, płyty o niewiadomym składzie.

- Monitorujemy temat od sierpnia ubiegłego roku. Mieszkańcy alarmują, że składowisko znajduje się obok lasu, przez co stwarza zagrożenie pożarowe, szczególnie teraz, gdy mamy suszę. Mieszkańcy martwią się także o swoje zdrowie - mówi.

Monika Falkiewicz podkreśla, że fundacja wiele razy interweniowała w kieleckim ratuszu, który jest odpowiedzialny za gospodarkę odpadami w mieście. Twierdzi, że prezydent miasta obiecał, że do końca marca składowisko zostanie uprzątnięte.

- Mieszkańcy przesyłają nam zdjęcia i filmiki, by pokazać, czego się obawiają. W ostatnim czasie ich niepokój wzrasta, tym bardziej że w całej Polsce, a ostatnio także w województwie świętokrzyskim, dochodziło do pożarów nielegalnych składowisk - mówi prezes fundacji.

Agata Binkowska, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i środowiska w kieleckim ratuszu przyznaje, że miasto faktycznie zobowiązało do usunięcia odpadów właściciela terenu do 5 marca, ale przedsiębiorca tego nie zrobił. Zwrócił się natomiast do władz miasta o przesunięcie terminu z uwagi na trudności związane z utylizacją odpadów, między innymi tymczasowym wstrzymaniem odbioru odpadów w instalacji w Promniku.

- Przedsiębiorca cały czas wywozi śmieci. Przychyliliśmy się do jego prośby i wyznaczyliśmy termin usunięcia odpadów na 15 kwietnia. Nie dokonaliśmy rekontroli, ponieważ zastał nas stan epidemiczny w Polsce - tłumaczy Agata Binkowska.

Reklama