PO nie chce wyborów, ale wystawia kandydatkę

Data publikacji: 28.04.2020 15:26
Autor: Michał Kita / Kategoria: Wiadomości z regionu
28.04.2020 Kielce. Konferencja Platformy Obywatelskiej. Na zdjęciu (od lewej): Artur Gierada - przewodniczący PO w regionie i Marzena Okła-Drewnowicz - poseł PO

28.04.2020 Kielce. Konferencja Platformy Obywatelskiej. Na zdjęciu (od lewej): Artur Gierada - przewodniczący PO w regionie i Marzena Okła-Drewnowicz - poseł PO
Fot. Michał Kita / Radio Kielce

Świętokrzyska PO kwestionuje zasadność majowych wyborów prezydenckich. Zaplanowane w konstytucyjnym terminie na 10 maja głosowanie, działacze partii określają mianem „pseudowyborów”. Mimo, że nazywają je fikcją i farsą, nie rezygnują z wystawienia swojej kandydatki - Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Zdaniem poseł Marzeny Okły-Drewnowicz za tym, że wybory nie mogą się odbyć w terminie wyznaczonym przez marszałek Sejmu przemawia między innymi brak chętnych do zasiadania w obwodowych komisjach wyborczych. Jako przykład podaje sytuację w Kielcach, gdzie do pracy zgłosiły się 534 osoby, podczas gdy do pełnego obsadzenia składu komisji potrzeba 923 osób.

- To pokazuje, że ludzie nie chcą tych wyborów i nawet za pieniądze nie chcą zasiadać w obwodowych komisjach wyborczych. Dodam tylko, że wśród wszystkich zgłoszonych do prac w obwodowych komisjach wyborczych są osoby zgłoszone przez komitet obecnie urzędującego prezydenta. To wskazuje, że te wybory to tak naprawdę fikcja, farsa, „pseudowybory” prowadzone na siłę, tylko po to aby utrzymać władzę bez względu na bezpieczeństwo oraz zdrowie i życie Polaków - mówiła świętokrzyska parlamentarzystka PO.

Zdaniem Artura Gierady, przewodniczącego PO w regionie, Polska nie jest przygotowana na przeprowadzenie demokratycznych wyborów prezydenckich. Pytany o to, dlaczego mimo to w wyborach weźmie udział także kandydatka jego partii stwierdził, że cały czas liczy na to, iż majowe wybory nie dojdą do skutku.

- Ludzie, którzy są naszym środowiskiem wyborczym mówią dziś, że na te wybory nie pójdą. To dla nas trudne decyzje. Osobiście nie mogę mówić za Małgorzatę Kidawę-Błońską, ani za całą Platformę, jednak będę apelował o to, aby wszyscy demokratyczni kandydaci, którzy zgłosili się do wyborów wycofali się ze startu. Wówczas prezydent Andrzej Duda zostałby sam, tracąc legitymację, aby reprezentować wszystkich Polaków - dodaje.

Przedstawiciele świętokrzyskiej Platformy podkreślają, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie będzie zachęcać obywateli do tego aby narażali swoje zdrowie biorąc udział w majowych wyborach.

Podobne wiadomości
Reklama