MUP nie spieszy się z Tarczą Antykryzysową? Zaledwie 10 proc. wniosków rozpatrzonych

Data publikacji: 06.05.2020 13:11
Autor: Izabela Mortas / Kategoria: Wiadomości z regionu
Miejski Urząd Pracy w Kielcach

Miejski Urząd Pracy w Kielcach
Fot. Wiktor Taszłow / Radio Kielce

- Sprawność rozpatrywania wniosków o pomoc z Tarczy Antykryzysowej w Miejskim Urzędzie Pracy w Kielcach pozostawia wiele do życzenia - twierdzi radny miejski Marcin Stępniewski i składa interpelację w tej sprawie u prezydenta miasta.

Radny ujawnia, że dotychczas rozpatrzono zaledwie 10 proc. złożonych wniosków o mikropożyczki. Urzędnicy odpierają zarzuty, twierdząc, że nie odstają w wypłacaniu pieniędzy od innych „pośredniaków” w regionie.

- Niestety mimo moich ostatnich apeli podczas ostatniej sesji rady miasta sytuacja związana z wypłacaniem mikropożyczek w MUP w Kielcach nie poprawiła się za bardzo – mówi radny Marcin Stępniewski.

- Dwa tygodnie temu rozpatrzono zaledwie 1 proc. wszystkich wniosków o mikropożyczki, a na koniec ubiegłego tygodnia było to około 10 proc., czyli wciąż za mało - podkreśla radny.

Marcin Stępniewski zaznacza, że przedsiębiorcy oczekują na decyzje nawet ponad dwa tygodnie, a obecnie każdy dzień zwłoki może doprowadzić do upadku kolejne firmy.

Zbigniew Brzeziński z Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach twierdzi, że radny zestawia dane, które są nieporównywalne.

- Wnioski rozpatrzone pozytywnie, a wnioski, które zakończyły się wypłatą funduszy na konta przedsiębiorców to dwie różne kwestie. Te drugie prezentują realną pomoc, jaka trafiła już do pracodawców. Pod względem wypłaconych środków nie odstajemy od innych urzędów pracy w regionie, a nawet w wielu wypadach przodujemy – zapewnia.

Przedstawiciel MUP mówi, że realizacja wniosków przekracza kilkanaście procent. Łącznie ze wszystkich form pomocy zrealizowano ponad 650 wniosków. Przyznaje, że początkowo wnioski były rozpatrywane wolniej, ponieważ duża część dokumentów była składana i wypełniana niepoprawnie, co automatycznie wydłużało proces wypłacania pieniędzy. W przypadku mikropożyczek złożono ponad 2 tys. wniosków i aż 70 proc. okazało się błędnych. Dziś sytuacja się poprawiła, ponieważ przedsiębiorcy lepiej wypełniają wnioski. To powinno skrócić oczekiwanie na świadczenie.

Zbigniew Brzeziński podkreśla, że urzędnicy starają się, by terminy nie przekraczały dwóch tygodni. Ponadto w ubiegłym tygodniu zwiększono obsługę programów i więcej osób udziela przedsiębiorcom informacji telefonicznej.

W tej chwili w MUP złożono już około 6 tys. wniosków o mikropożyczki, z czego 1,5 tys. wpłynęło w czasie ostatniego długiego weekendu majowego.

Reklama