10 lat od meczu-horroru w Gdańsku

Data publikacji: 11.05.2020 00:05
Autor: Jakub Rożek / Kategoria: Sport
Fart przed swoim pierwszym sezonem w PlusLidze

Fart przed swoim pierwszym sezonem w PlusLidze
Fot. archiwum klubu

11 maja 2010 roku – ten dzień na zawsze zapisał się w historii świętokrzyskiego sportu. Wówczas siatkarze Farta Kielce pokonali w Gdańsku w piątym, decydującym meczu barażowym miejscowy Trefl, który był murowanym faworytem, 3:2 i jako beniaminek I ligi wywalczyli awans do PlusLigi.

To było bardzo emocjonujące spotkanie. Potwierdza to, chociażby czwarty set wygrany przez podopiecznych Dariusza Daszkiewicza 42:40.

Na trybunach hali w Gdańsku nie było wówczas prezesa klubu i tytularnego sponsora Mirosława Szczukiewicza, właściciela firmy Fart.

- Niestety zatrzymały mnie w Kielcach sprawy biznesowe i bardzo żałowałem, że nie byłem na tym historycznym meczu. Słuchałem transmisji na antenie Polskiego Radia Kielce i bardzo się denerwowałem, a w końcówce czwartego seta zacząłem nerwowo chodzić po pokoju. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło – wspomina w rozmowie z Radiem Kielce Mirosław Szczukiewicz.

Siatkarze Farta Kielce pojechali do Gdańska po porażce we własnej hali w meczu nr 4. Niewielu ekspertów wierzyło, że beniaminek zdoła w „jaskini lwa” powalczyć ze znacznie mocniejszym kadrowo Treflem.

- To było bardzo nerwowe spotkanie i nie układało się po naszej myśli. Trefl wygrał pierwszą partię, po drugiej był remis 1:1, ale w trzeciej znów lepsi byli gospodarze, zwyciężając wysoko 25:17 i wydawało się, że to oni mają wszystkie atuty w ręku. Czwarty set od razu zapowiadał się jakoś niesamowicie. Gra „punkt za punkt” i ta nieprawdopodobna końcówka, w której obroniliśmy osiem piłek meczowych i wygraliśmy 42:40. Tie-break również był nerwowy. Błąd ustawienia Trefla, a później głośne protesty spowodowały, że sędziowie odebrali gospodarzom aż dwa punkty w jednej akcji. Po tym gdańszczanie już się nie podnieśli, wygraliśmy 15:9 i na parkiecie zapanowała ogromna radość – wspomina ówczesny trener Farta Dariusz Daszkiewicz.

- To był dla mnie jeden z najważniejszych i najbardziej wzruszających momentów w karierze. „Kawał grania” było w Gdańsku, a nikt na nas nie stawiał. Oni w końcówce czwartego seta już mieli wszystko na tacy i chyba nie spodziewali się, że my będziemy tak zaciekle walczyć. 42:40 niesamowity wynik, którego dotychczas nie udało mi się powtórzyć w żadnym meczu i chyba już się nie uda. Fantastyczne wspomnienia – powiedział w rozmowie z Radiem Kielce środkowy bloku Miłosz Zniszczoł, który obecnie jest zawodnikiem GKS Katowice. 

Kieleccy siatkarze grali w PlusLidze od sezonu 2010/2011 do sezonu 2017/2018 pod nazwami Fart, Effector i Dafi Społem.

W ubiegłym roku po utrzymaniu się w I lidze drużyna Buskowianki Kielce ze względu na brak środków finansowych nie przystąpiła do kolejnych rozgrywek i w tej chwili nie ma w Kielcach ligowej siatkówki na poziomie ogólnopolskim.

11 maja 2010 r – 5. decydujący mecz barażowy o awans do PlusLigi

Trefl Gdańsk – Fart Kielce 2:3 (25:23, 18:25, 25:17, 40:42, 9:15)

Trefl: Gorzkiewicz, Wilk, Gomez, Chaberek, Świrydowicz, Skórski, Żurek (libero) oraz Żuk, Zumbera, Gajowczyk, Kaczmarek i Węgrzyn
Fart: Jungiewicz, Zniszczoł, Bielicki, Krzywiecki, Kozłowski, Sopko, Swaczyna (libero) oraz Makaryk, Zarankiewicz, Staszewski, Sukochev i Drzyzga.

Fot. archiwum klubu

Reklama