Koszenie kosą - kto to jeszcze potrafi?

Data publikacji: 23.05.2020 14:44
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
23.05.2020 Koszenie kosą. Na zdjęciu: Kazimierz Olszak

23.05.2020 Koszenie kosą. Na zdjęciu: Kazimierz Olszak
Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Dziś już mało kto to potrafi. Koszenie kosą zostało wyparte przez kosiarki. Sporadycznie można spotkać kogoś, kto robi to ręcznie. Kazimierz Olszak kosi kosą u siebie i znajomych na działkach, ponieważ potrzebuje trawy dla swoich królików. Poza tym jest zakochany w zapachu tak ściętej trawy. Mówi, że po użyciu kosiarki efekt jest zupełnie inny.

- Kosiarka stłucze trawę, a rotacyjna to i pomiesza tę trawę z ziemią i ona nie jest już czysta, nie nadaje się na siano. Jak zetnę kosą, porządnie wysuszę, to na Wigilię tak pachnie, jak kładę sianko pod obrus, że aż coś człowiekowi w duszy gra, nie mówiąc już o tym, jak wspaniale jest przespać się na kopce siana. To się w głowie nie mieści - stwierdził Kazimierz Olszak.

23.05.2020 Koszenie kosą. Na zdjęciu: Kazimierz OlszakFot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Zanim kosiarz przystąpi do swojej pracy, musi najpierw porządnie wyklepać kosę młotkiem, a następnie naostrzyć. Najlepiej jeżeli metal będzie tak cienki, że zmieści się pod paznokciem.

- To wszystko jest bardzo ważne, ponieważ wtedy koszenie jest długie, a jak jest inaczej, to po dwóch metrach pracy trzeba znowu ostrzyć. Do ostrzenia najlepsza jest osełka drobnoziarnista - dodaje nasz rozmówca.

23.05.2020 Koszenie kosąFot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Kazimierz Olszak zaznacza, że kosa musi być porządnie zamocowana. Ważne są również odpowiednie odległości pomiędzy poszczególnymi elementami kosy. Z kolei długość kosy musi być dostosowana do wzrostu kosiarza.

Tagi do tego wpisu
Reklama