Kazimierz Mądzik: musimy wracać do normalności, bo długo tak nie wytrzymamy

Data publikacji: 25.05.2020 08:30 / Data aktualizacji: 25.05.2020 08:39
Autor: Katarzyna Podraza / Kategoria: Wiadomości z regionu
Kazimierz Mądzik - świętokrzyski kurator oświaty

Kazimierz Mądzik - świętokrzyski kurator oświaty
Fot. Karol Żak / Radio Kielce

- Wszystkie placówki oświatowe w regionie są przygotowane do prowadzenia zajęć z uczniami - zapewnił na naszej antenie Kazimierz Mądzik, świętokrzyski kurator oświaty.

Jak już informowaliśmy, od dziś dzieci z klas 1-3 będą mogły wrócić do szkół na zajęcia opiekuńcze i dydaktyczne. Kazimierz Mądzik powiedział, że resort edukacji podjął wszelkie środki, by zapewnić bezpieczeństwo zarówno uczniom i nauczycielom.

- Jedynym problemem może być liczba dzieci, które przyjdą na zajęcia. Zostały opracowane specjalne procedury, podobnie jak w przedszkolach, a więc są środki dezynfekujące, zajęcia będą prowadzone w małych grupach, dlatego nie ma powodu do zastanawiania się, czy dziecko się zarazi. Obawy mogą jedynie dotyczyć innych kontaktów, w sytuacji, w której nie wiemy z jakich środowisk uczeń przychodzi. Jeśli rodzice mają jakiekolwiek podejrzenia, że dziecko mogło mieć kontakt z kronawirusem wtedy powinno ono zostać w domu - podkreślił gość Radia Kielce.

Kurator oświaty zachęcił ósmoklasistów i maturzystów do udziału w szkolnych konsultacjach, które pomogą im w ocenie poziomu swojej wiedzy przed czerwcowymi testami.

- To będą spotkania w bezpiecznej odległości, w małych grupach, przede wszystkim po to, aby lepiej przygotować się do egzaminów. Za tydzień te konsultacje będą dostępne dla wszystkich uczniów, bo może ktoś będzie chciał się poprawić - wyjaśnia Kazimierz Mądzik.

Jak zaznaczył, praktyki u pracodawców też muszą być prowadzone według obowiązujących obostrzeń. Musimy wracać do normalności, bo w ten sposób długo nie wytrzymamy - dodał Kazimierz Mądzik.

Przypomnijmy, powrót do szkół odbywa się na podstawie szczegółowych wytycznych, konsultowanych z ministrem zdrowia i głównym inspektorem sanitarnym. Między innymi grupy dzieci, które znajdą się w szkole, powinny być mniejsze niż normalnie - do 12 lub, w wyjątkowych wypadkach, 14 uczniów. Ponadto grupy te mają na zmianę zajmować przestrzenie wspólne, takie jak korytarze, boisko czy stołówka.

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski podkreśla, że resort zakłada, iż w pierwszej kolejności dzieci do szkół ponownie poślą rodzice, którzy nie mogą łączyć opieki nad nimi z pracą.

Reklama