Strata czy zysk? Michałów po Święcie Konia Arabskiego

Data publikacji: 14.08.2017 20:57
Autor: Kamil Włosowicz / Kategoria: Wiadomości z regionu
16.08.2016 Michałów. Pokaz na zakończenie Dni Konia Arabskiego.

16.08.2016 Michałów. Pokaz na zakończenie Dni Konia Arabskiego.
Fot. Jarosław Kubalski - Radio Kielce / Radio Kielce

5 z 8 wystawionych na sprzedaż klaczy za ok. 200 tys. euro sprzedała stadnina w Michałowie na Letniej Aukcji Koni Arabskich Summer Sale w Janowie Podlaskim. Najdrożej, za 29 tysięcy euro, została wylicytowana 9-letnia siwa klacz Elgazonda, która trafi do hodowcy z Belgii. Zaoferowana cena znacznie przewyższyła cenę podstawową, za którą klacz została do sprzedaży wystawiona.

Za umiarkowany sukces wynik Letniej Aukcji Summer Sale uważa prezes stadniny w Michałowie Maciej Grzechnik. Jak zauważył, na świecie odbywa się przynajmniej jedna aukcja koni arabskich w miesiącu, których podaż, jak ocenił, jest obecnie bardzo duża.

- Odwołując się do obecnej sytuacji na rynku koni arabskich wynik letniej aukcji Summer Sale możemy uznać dla nas za zadowalający. Rynek kupców jest coraz mniejszy i nie rozszerza się. Duża część hodowców i kupców, szczególnie z Bliskiego Wschodu, ma już swoje stadniny i duże stada własnych koni, które również próbują sprzedać. Wąska grupa klientów, którzy chcą kupić konie ma dziś ogromny wybór i szuka okazji do kupna cennych koni za niskie sumy. Dla nas ważniejsze jest utrzymanie cennego dorobku hodowlanego niż sprzedawanie koni poniżej ich realnej wartości. Sytuacja ekonomiczna stadniny w Michałowie nie zmusza nas do tego, byśmy bez względu na cenę sprzedawali nasze cenne konie - powiedział Maciej Grzechnik.

Prezes michałowskiej stadniny odniósł się również do niedzielnej aukcji Pride of Poland, podczas której na aukcji sprzedane zostały tylko dwie klacze z Michałowa: El Dorella za 47 tysięcy euro i Gerda za 36 tysięcy euro. Ceny zdaniem Macieja Grzechnika są zadowalające. Prezes zdradził również kulisy aukcji, w trakcie której zainteresowany kupnem kilku michałowskich piękności kupiec z Egiptu w ostatniej chwili z powodów rodzinnych wycofał się z aukcji, co po części zaważyło o jej dalszych losach.

Maciej Grzechnik podkreślił również, że aukcja Pride of Poland nie jest najważniejszą częścią corocznego Święta Konia Arabskiego. Jego zdaniem, o wiele bardziej prestiżową częścią imprezy jest Narodowy Pokaz Koni Arabskich Czystej Krwi, którego tegoroczną Czempionką Polski została michałowska 4-letnia klacz Pustynia Kahila. To duży sukces - uważa Maciej Grzechnik.

Hanna Sztuka, dyrektor ds. produkcji zwierzęcej i roślinnej ze stadniny w Michałowie wyjaśnia, że klacz Pustynia Kahila dostała na pokazie od sędziów 6 maksymalnych ocen po 20 punktów: trzy za typ, dwie za głowę i jedną za ruch. Łącznie uzyskała 94 punkty.

- Sędziowie nie mieli wątpliwości. Nasza klacz pokonała wszystkich. To piękna, charakterystyczna, dobrze zbudowana i jeszcze lepiej poruszająca się klacz - uważa Hanna Sztuka.

Prezes michałowskiej stadniny tłumaczy, że po pokazie, na którym zaprezentowała się Pustynia Kahila, kilku kupców zaoferowało chęć kupna zwierzęcia.

- Niestety, naszych najlepszych koni nie możemy sprzedawać, a na nie kupiec znajdzie się zawsze i to za duże sumy. Ale na to pozwolić sobie nie możemy - podkreślił szef stadniny w Michałowie.

Maciej Grzechnik dodał, że w Czempionacie Klaczy Młodszych pierwsze dwa miejsca trafiły kolejno do michałowskiej Emdrony i Emanolli, a w ogierach młodszych tytuł Czempiona zyskał 3-letni gniady Dong. Wśród michałowskich ogierów starszych brązowy medal zdobył siwy, 6-letni ogier Złoty Medal. Prezes podkreślił, że dużym sukcesem jest również tytuł wice-Czempionki Klaczy Starszych, który przypadł z kolei zapomnianej i utytułowanej weteranki z Michałowa, Czempionki Świata i Stanów Zjednoczonych, 23-letniej siwej klaczy Zagrobli, o której obecne władze stadniny w Michałowie postanowiły światu przypomnieć.

Prezes krytycznie odniósł się również do nieprzychylnych komentarzy, które padają m.in. w jego stronę i prezesa stadniny w Janowie Podlaskim Sławomira Pietrzaka. Jego zdaniem w większości z nich brakuje pogłębionej analizy sytuacji i wiedzy.

- Doceniam i szanuję pracę poprzedników. Pracujemy oczywiście na materiale, który zastaliśmy, ale też wkładamy swoją pracę i wysiłek w to, by stadnina dalej się rozwijała. Widać, że nasza praca przynosi efekty. Jestem przekonany, że dzięki naszym osiągnięciom hodowlanym i pokazowym stadnina w Michałowie góruje nad innymi stadninami i hodowlami. Powinniśmy się chwalić naszymi stadninami, bo jest to nasz narodowy skarb, a media powinny robić wszystko, by pozwolić ten skarb promować, a nie deprecjonować - uważa Maciej Grzechnik. 

W październiku w michałowskiej stadninie odbędzie się jesienny przetarg na tamtejsze konie, a w grudniu druga zimowa aukcja Winter Arabian Horse Sale. Pojawi się na niej część klaczy wystawionych na Pride of Poland. Natomiast klacze źrebne, które wróciły do Michałowa z Janowa Podlaskiego zostaną w stadninie do rozwiązania.

Święto Konia Arabskiego zakończą Dni Otwarte polskich państwowych stadnin 15 sierpnia. Michałów swoje stajnie otworzy dla zwiedzających od 14.30.

Reklama