100 lat pracy sióstr dominikanek w Kielcach

Data publikacji: 17.10.2017 10:48
Autor: Marlena Płaska / Kategoria: Wiadomości z regionu
Klasztor Zgromadzenia Sióstr św.Dominika im. Matki Kolumby Białeckiej.

Klasztor Zgromadzenia Sióstr św.Dominika im. Matki Kolumby Białeckiej.
Kielce. 17.10.2017 / Fot. Marzena Mąkosa / Radio Kielce

Siostry dominikanki świętują dziś stulecie swojej pracy w Kielcach. O godzinie 17.00 w ich kaplicy przy ul. Karczówkowskiej odbędzie się dziękczynna msza święta pod przewodnictwem bp Jana Piotrowskiego. Przy ul. Karczówkowskiej siostry zamieszkały w 1917 roku. Pierwsze dominikanki przyjechały do Kielc na zaproszenie władz wojskowych, by opiekować się chorymi i rannymi w szpitalu wojskowym.

Po zakończeniu I wojny światowej, ówczesny biskup kielecki Augustyn Łosiński zaprosił siostry do zorganizowania w Kielcach przytułku dla sierot wojennych. Wtedy pracę w Kielcach zaczęły trzy dominikanki. W 1946 roku ówczesne władze zabrały dzieci do państwowych domów dziecka, a siostrom oddały pod opiekę dzieci niepełnosprawne umysłowo.

Obecnie siostry prowadzą w Kielcach Specjalny Ośrodek Wychowawczy dla dzieci niepełnosprawnych, w którym jest ponad 30 podopiecznych. Trafiają tu dzieci, które mają problemy z nauką i orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego - mówi s. Jana Katarzyna Kowalik. Są to dzieci z całego województwa, które uczą się w pobliskiej szkole, a u sióstr mieszkają od poniedziałku do piątku, jak w internacie. Dominikanki odprowadzają je do szkoły, pomagają odrabiać lekcje i zapewniają całodobową opiekę. Dzieci mają też wsparcie psychologa i pedagoga.

Poza pracą z dziećmi siostry przez kilkadziesiąt lat prowadziły też opłatkarnię, w której wypiekały opłatki rozprowadzane wśród parafii. Kilka lat temu zamknęły tę działalność - dodaje. Pierwsza maszyna, z której korzystały siostry była ufundowana przez biskupa Czesława Kaczmarka. Na jego cześć została nazwana "Czesław".

Obecnie w Kielcach mieszka 17 dominikanek. Poza pracą w Ośrodku, prowadzą także przedszkole, do którego uczęszcza 60 dzieci. Poza tym, jedna z sióstr pracuje w szpitalu, jedna jest zakrystianką, a jedna regularnie odwiedza osoby starsze, samotne i chore.

Reklama