Politycy zastanawiali się, czy możemy otrzymać więcej unijnych pieniędzy

Data publikacji: 24.02.2013 22:25
Kategoria: Wiadomości z regionu

998 mln euro, na lata 2014 - 2020 otrzyma województwo świętokrzyskie, z funduszy: rozwoju regionalnego i społecznego Unii Europejskiej. To zaledwie o 2 miliony euro więcej, niż w dotychczasowej perspektywie. Goście Studia Politycznego Radia Kielce zastanawiali się, czy podstawą podziału pieniędzy były rzetelne wyliczenia, czy też względy polityczne.

Marszałek Adam Jarubas powiedział, że decydującym kryterium powinien być zdrowy rozsądek. Natomiast najbardziej kluczowa jest odpowiedź na pytanie, czemu powinny służyć fundusze unijne i na jakie inwestycje powinny być przeznaczane. Posłanka PiS Maria Zuba wyraziła przekonanie, że przy podziale górę wzięła polityka. Zwróciła jednocześnie uwagę na pogarszającą się kondycję świętokrzyskich firm. Jak powiedziała - z mapy regionu zniknęło 17 dużych firm. Poseł Platformy Obywatelskiej Lucjan Pietrzczyk powiedział, że nie widzi przy tym podziale - jak to określił - politycznej zemsty. Jego zdaniem, zadziałał wzór matematyczny. Parlamentarzysta podkreślił, że te decyzje nie są ostateczne, a najważniejsze jest teraz racjonalne podejście do problemu.

Henryk Milcarz z SLD stwierdził, że w tej sprawie nie jest optymistą i raczej nie wierzy w skuteczność świętokrzyskich parlamentarzystów przy dalszych negocjacjach. Grzegorz Banaś z Solidarnej Polski powiedział, że w stosunku do naszych potrzeb tych pieniędzy jest naprawdę mało. Z kolei poseł Ruchu Palikota Jan Cedzyński stwierdził, że regiony biedniejsze powinny otrzymywać więcej środków, ale tak się nie stało.

Robert Kałuża

Reklama