Kto jest odpowiedzialny za pogrom kielecki?

Data publikacji: 22.08.2018 15:38
Autor: Daniel Lenart / Kategoria: Wiadomości z regionu
Konferencja Kukiz'15. Przekazanie listu otwartego w sprawie Pogromu Kieleckiego do prezesa IPN-u Jarosława Szarka. Na zdjęciu od lewej: Dorota Koczwańska-Kalita - naczelnik kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej i Magdalena Fogiel-Litwinek -  prezes świętokrzyskiego Stowarzyszenia Kukiz'15

Konferencja Kukiz'15. Przekazanie listu otwartego w sprawie Pogromu Kieleckiego do prezesa IPN-u Jarosława Szarka. Na zdjęciu od lewej: Dorota Koczwańska-Kalita - naczelnik kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej i Magdalena Fogiel-Litwinek - prezes świętokrzyskiego Stowarzyszenia Kukiz'15
Kielce. 22.08.2018 / Fot. Marzena Mąkosa / Radio Kielce

Wznowienia przez Instytut Pamięci Narodowej śledztwa dotyczącego Pogromu Żydów w 1946 roku chcą przedstawiciele Stowarzyszenia Kukiz '15. Dwa tygodnie temu został złożony oficjalny wniosek w tej sprawie, a w środę Magdalena Fogiel-Litwinek, prezes Stowarzyszenia w regionie, przekazała władzom kieleckiej delegatury IPN list otwarty do Jarosława Szarka, prezesa IPN. Argumentuje w nim, że pojawiły się nowe fakty dotyczące pogromu, które wskazują na większe niż wcześniej zakładano zaangażowanie Sowietów z NKWD.

Magdalena Fogiel-Litwinek podkreśla, że inicjatywa jest popierana przez wiele środowisk, a pod listem podpisało się ponad 30 osób, między innymi wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek,  prezydent Kielc Wojciech Lubawski i prezes Radia Kielce Janusz Knap.

Magdalena Fogiel-Litwinek tłumaczy, że Kielce są postrzegane zarówno w Polsce, jak i na świecie jako miasto, gdzie mordu na Żydach dopuścili się mieszkańcy, kierując się jedynie antysemityzmem. Jej zdaniem do takiego obrazu przyczyniła się, między innymi książka „Pod klątwą”, autorstwa profesor Joanny Tokarskiej-Bakir i nierzetelne artykuły prasowe, które na podstawie tej publikacji powstały.

- My nie chcemy pisać historii na nowo, my chcemy żeby historia pokazywała fakty, żeby była prawdziwa, nie manipulowana. Książka pani Tokarskiej-Bakir wyrządziła Kielcom wiele szkody. Prosimy pana prezesa Jarosława Szarka, żeby śledztwo zostało wznowione - mówi Magdalena Fogiel-Litwinek.

List otwarty odebrała Dorota Koczwańska-Kalita, naczelnik kieleckiej delegatury IPN. Jak mówi, w kieleckim Instytucie od lat prowadzone są badania dotyczące relacji polsko-żydowskich, a dokumenty dotyczące pogromu są dokładnie analizowane. Jej zdaniem, najnowsze badania dają podstawy do tego, by śledztwo wznowić.

- Pan doktor Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki zwrócił uwagę przede wszystkim na kwestię niezbadania tego, co działo się w Hucie "Ludwików" i tego jakie miała ona w tamtym czasie znaczenie. Także na pomylenie imion i nazwisk osób, które wtedy dowodziły. Poza tym są jeszcze świadkowie, którzy nie zostali przesłuchani. Oni być może jeszcze żyją i mogliby złożyć relację - informuje naczelnik kieleckiego IPN.

Dorota Koczwańska-Kalita dodaje, że decyzję w sprawie ewentualnego wznowienia śledztwa podejmie prokurator. W przyszłym tygodniu Stowarzyszenie Kukiz '15 umożliwi mieszkańcom Kielc złożenie swojego podpisu pod listem otwartym. Będzie to można zrobić na Placu Artystów.

Reklama