Nowi żołnierze zasilają świętokrzyską brygadę

Data publikacji: 05.10.2018 11:45 / Data aktualizacji: 05.10.2018 16:42
Autor: Marcin Różyc / Kategoria: Wiadomości z regionu
Wcielenie kilkudziesięciu ochotników do 10. Świętokrzyskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej

Wcielenie kilkudziesięciu ochotników do 10. Świętokrzyskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej
Kielce / Fot. Marcin Różyc / Radio Kielce

10. Świętokrzyska Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej będzie miała nowych żołnierzy. Na szkolenie rekrutacyjne przyjęto kolejnych kilkudziesięciu ochotników. W piątek rekruci przyjechali na tzw. wcielenie do Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach, gdzie tymczasowo mieści się dowództwo jednostki.

To pierwszy dzień 16-dniowego szkolenia podstawowego, które odbędzie się w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Nowej Dębie. W tym czasie zostaną przeszkoleni w umiejętności posługiwania się bronią, zasadach zachowania się na polu walki, przetrwania w trudnych warunkach, udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej i topografii.

Paweł z Kielc mówi, że Wojska Obrony Terytorialnej to dla niego z jednej strony możliwość sprawdzenia się, a z drugiej okazja do przeżycia wspaniałej przygody.

- Zawsze chciałem iść do wojska, jednak nie pozwoliło mi na to życie prywatne. Miałem małe dzieci i wybrałem życie rodzinne. Jednak moje pociechy są teraz starsze, więc mogę spełnić marzenia i zrobić coś dla ojczyzny – mówi rozmówca Radia Kielce.

Daniel Woś ukończył poprzednie 16-dniowe szkolenie wojskowe na poligonie w Nowej Dębie. Przyznaje, że trening nie był lekki.

- Już sama ilość czasu powoduje, że szkolenie nie należy do najlżejszych, jednak moim zdaniem jest do przejścia dla każdego. Trening wymaga dużego wysiłku fizycznego, zajęcia rozpoczynają się z samego rana i trwają do późnych godzin wieczornych. Na poligonie trzeba dawać z siebie wszystko – mówi rozmówca Radia Kielce.

Pułkownik Artur Barański, dowódca 10. Świętokrzyskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej mówi, że poprzednie wcielenie przebiegło zgodnie z planem. Przypomina, że do końca grudnia tego roku do pierwszego, kieleckiego batalionu wojskowi chcą wypełnić przynajmniej 80% pełnego składu.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że są kandydaci do służby, którzy chcą pokonać swoje słabości i rozwijać zainteresowania. Mam nadzieję, że 20 października wszyscy złożą przysięgę wojskową – podkreśla płk Artur Barański.

O przyjęcie w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej mogą ubiegać się rezerwiści, a także osoby, które do tej pory nie pełniły żadnej formy służby wojskowej. Dzięki temu, że szkolenia odbywają się głównie w dni wolne od pracy, służba w WOT daje możliwość pogodzenia życia rodzinnego i zawodowego ze służbą Ojczyźnie.

Reklama