Akt oskarżenia przeciw staroście opatowskiemu trafił do sądu

Data publikacji: 09.10.2018 11:17 / Data aktualizacji: 09.10.2018 15:34
Autor: Ewa Golińska , Emilia Sitarska / Kategoria: Wiadomości z regionu
Starosta opatowski, Bogusław W.

Starosta opatowski, Bogusław W.
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Zawieszony w czynnościach starosta opatowski Bogusław Włodarczyk, była prezes powiatowej spółki Top Medicus Joanna Sz. oraz były prezes zarządu spółki „Twoje Zdrowie Lekarze Specjaliści” w Katowicach Jan G., wkrótce staną przed sądem. Prokuratura Okręgowa w Kielcach skierowała w ich sprawie akt oskarżenia.

Pół roku temu prokuratura Okręgowa w Kielcach zawiesiła starostę opatowskiego Bogusława Włodarczyka w czynnościach służbowych. Samorządowiec należący do Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz szef partii w powiecie usłyszał wtedy siedem zarzutów, cztery z nich dotyczą oszustw, co do mienia znacznej wartości, na szkodę czterech przedsiębiorstw wykonujących prace budowlane w opatowskim szpitalu w latach 2013-2014. Chodzi o kwotę prawie 15 milionów złotych.

Pozostałe zarzuty dotyczą m. in. przekraczania uprawnień przy zawieraniu umów na sprzątanie pomieszczeń starostwa i poświadczenia nieprawdy w dokumentach przekazywanych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Bogusław Włodarczyk uważa, że jest niewinny i jest pewien, że udowodni to przed sądem. Nie chciał dziś komentować decyzji prokuratury, choć pół roku temu tłumaczył, że to działania polityczne.

Innego zdania jest radny powiatowy Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Staniek, który uważa, że starosta jest odpowiedzialny za dzisiejszą stagnację szpitala oraz kiepską sytuację kadrową lecznicy. Jak mówi, opatowski szpital stał się pomnikiem niesprawiedliwości społecznej. Jak dodaje, liczy na rzetelny i uczciwy proces.

- Gdyby pan starosta był niewinny, to ten akt oskarżenia nie znalazłby swojego finału w sądzie - mówi Tomasz Staniek. Ponadto dziwi się, że osoba z tak poważnymi zarzutami prokuratorskimi nie widzi przeszkód, aby kandydować w wyborach samorządowych i prosić o głosy.

Poseł PiS Andrzej Kryj mówi, że ma kontakt z jednym z przedsiębiorców, który po wykonaniu prac w opatowskim szpitalu popadł w długi, musiał zawiesić działalność firmy oraz zwolnić pracowników. Cieszy się, że sprawą związaną z budową lecznicy zajmie się wymiar sprawiedliwości.

- Wierzę, że sądy w Polsce potrafią dostrzec ten problem i będąc instytucjami  niezależnymi i niezawisłymi, będą w stanie sprawę rozpoznać i wydać sprawiedliwy wyrok. Na ten wyrok czekają przedsiębiorcy i ich pracownicy - mówi Andrzej Kryj.

Senator PiS Jarosław Rusiecki przypomina, że to nie pierwsza sprawa sądowa starosty opatowskiego. Podkreśla, że przez wiele lat Bogusław Włodarczyk był pod płaszczem ochronnym.

- Jeżeli teraz mówi, że są to działania polityczne, to jakie były wcześniej, gdy były przekroczenia prawa? - pyta senator.

Przed sądem tłumaczyć się będzie także Jan G., były prezes zarządu spółki „Twoje Zdrowie - Lekarze Specjaliści”, dzierżawiącej kilka lat temu lecznicę w Opatowie. Usłyszał on 18 zarzutów, dotyczących 4 podmiotów gospodarczych. Oszustwa opiewają na kwotę prawie 14 milionów złotych, a usiłowanie oszustw na 1,5 miliona złotych. Oskarżony zawierał umowy z pokrzywdzonymi firmami, które wykonywały prace w szpitalu.

Trzecią oskarżoną osobą jest Joanna Sz., była prezes spółki Top Medicus w Opatowie. Oba postawione jej zarzuty związane są z działaniem na szkodę spółki. Chodzi o wykup wierzytelności na kwotę łączną około 6 milionów złotych.

Zarzucane oskarżonym czyny są zagrożone karami do 10 lat pozbawienia wolności. 

Reklama