W Starachowicach dbają o patronkę górników i hutników

Data publikacji: 26.11.2018 13:26
Autor: Anna Głąb / Kategoria: Wiadomości z regionu
Kapliczka św. Barbary

Kapliczka św. Barbary
Starachowice. 26.11.2018 / Fot. Anna Głąb / Radio Kielce

W Starachowicach kończy się renowacja kapliczki świętej Barbary. Ta patronka górników i hutników ma szczególne znaczenie dla mieszkańców miasta, zwłaszcza tych, którzy pamiętają, że jeszcze pół wieku temu działały tu kopalnie rud żelaza.

Kapliczna świętej Barbary ustawiona jest przy ulicy Pileckiego, na skraju Parku Miejskiego. Kiedyś wiodła tędy droga do najstarszej kopalni o nazwie Herkules. Wiceprezydent Starachowic Jerzy Miśkiewicz zaznacza, że przez lata obiekt nie był odnawiany. Dbali o niego okoliczni mieszkańcy, ale z czasem materiał, z którego jest wykonana kapliczna i sama figura świętej Barbary, ulegał korozji i konieczna stała się gruntowna renowacja.

Kapliczka została postawiona w 1938 roku, nie jest objęta opieką konserwatora zabytków, jednak przy jej renowacji kierowano się jego sugestiami. Przez lata nagromadziły się na niej warstwy farby i zanieczyszczeń. Teraz została oczyszczona i pomalowana na pierwotny, szary kolor. Tło wnęki, w której figura jest umieszczona, będzie również perłowoszare. Wzorem, do którego odnoszono się podczas renowacji, były śląskie figury świętej Barbary. Dużo nakładu kosztowało odtworzenie oryginalnego pokrycia dachowego i wieńczących budowlę krzyża i kuli.

Kapliczka św. BarbaryStarachowice. 26.11.2018 / Fot. Anna Głąb / Radio Kielce

Badając sposób przygotowania figury daje się zauważyć, że postawili ją ludzie niezamożni. Wiele elementów wskazuje na oszczędności przy wykorzystaniu materiałów, aby obniżyć koszty. To pokazuje też, że górnicy starachowiccy nie byli bogaci. Tradycje górnicze w Starachowicach są związane z odkryciem w regionie rud żelaza, które później były wytapiane w miejscowej hucie. Ostatnia kopalnia została zamknięta w latach siedemdziesiątych XX wieku. Pozostałością tej tradycji jest herb miasta, przedstawiający narzędzia górnicze: żelazko i perlik, na tle hutniczego kowadła. Po raz pierwszy ten obraz pojawił się na herbie w 1917 roku, była to pieczęć odrodzonego miasta Wierzbnik.

Na renowację kapliczki miasto przeznaczyło 40 tysięcy złotych, część materiałów pochodzi od prywatnych sponsorów. Oficjalne odsłonięcie kapliczki zaplanowane jest na 4 grudnia.

Reklama