Korona remisuje we Wrocławiu. Śląsk kończył w „dziesiątkę” [ZDJĘCIA]

Data publikacji: 16.12.2018 15:29 / Data aktualizacji: 16.12.2018 17:36
Autor: Karol Żak / Kategoria: Sport
LOTTO Ekstraklasa: Śląsk Wrocław - Korona Kielce

LOTTO Ekstraklasa: Śląsk Wrocław - Korona Kielce
16.12.2018 / Fot. Krzysztof Bujnowicz / Radio Kielce

W 19. kolejce LOTTO Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała 1:1 (0:1) na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Bramkę dla gospodarzy zdobył w 27 minucie Pich, a wyrównał w 64 Gardawski. Od 52 minuty Korona grała w przewadze - czerwoną kartką ukarany został Cotra.

Korona musiała sobie radzić bez Bartosza Rymaniaka, który walczył z chorobą. Popularny „Ryman” co prawda pojawił się na ławce rezerwowych, ale na boisku się nie zameldował.

Lepiej to spotkanie rozpoczęli gospodarze. Już w 9 minucie błąd popełnił Hamrol, który wybił piłkę wprost pod nogi Tarasovsa, ale pomocnik Śląska sprzed pola karnego nie trafił do pustej bramki. Gospodarze poszli za ciosem i kilka minut później Robak bardzo groźnie dogrywał w pole karne pomiędzy kieleckich obrońców, ale całe szczęście nikt nie wykończył tej akcji.

Co się odwlecze to nie uciecze – można byłoby powiedzieć. W 27 minucie zawodnicy z Wrocławia wyszli z szybkim kontratakiem, a doskonałym uderzeniem z boku w krótki róg bramki Hamrola popisał się Pich i gospodarze prowadzili 1:0.

Kiedy wydawało się, że Korona ruszy do ataku, Śląsk zadał drugi cios – rzut wolny dla gospodarzy, ogromne zamieszanie w polu karnym, piłka trafia do Piecha, a napastnik mocnym wolejem pokonuje Hamrola, któremu piłka do bramki wpadła między nogami. Sędzia jednak skorzystał z VAR-u i jak się okazało – Piech był na spalonym. Mieliśmy więc nadal 1:0.

W doliczonym czasie gry rzut rożny miała jeszcze Korona, wrzucał Pućko, głową uderzał Soriano, ale wprost w poprzeczkę. Tym samym pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Śląska 1:0.

Druga połowa bardzo źle rozpoczęła się dla Śląska. Już na samym początku Cotra bezpardonowo łokciem uderzył Pućkę, a sędzia, po wideoweryfikacji VAR pokazał zawodnikowi gospodarzy czerwoną kartkę.

W 64 minucie grająca w przewadze Korona w końcu wyrównała stan meczu. Z rzutu wolnego z prawej strony dośrodkowywał Pućko, dośrodkowanie przedłużył Kovacević a głową w bramce piłkę umieścił Gardawski.

Chwilę później Korona mogła prowadzić. Górski i Pućko wychodzili na trzech gospodarzy, niestety napastnik kielczan nie zauważył lepiej ustawionego kolegi i uderzył – niecelnie – sprzed pola karnego. Kilka minut później z powietrza uderzał Możdżeń, ale niecelnie. Z minuty na minutę coraz groźniej atakowali kielczanie.

W 82 minucie przed polem karnym piłkę dostał Soriano, odwrócić się przodem do bramki i uderzył, ale obok bramki Słowika. W 85 groźną kontrę wyprowadziła Korona. Jukić minął dwóch rywali i przebieg pół boiska, zagrał do prawej strony do Soriano, który opóźnił akcję i nic z niej nie wynikło. Chwilę później groźnie z linii pola karnego uderzał jeszcze Żubrowski, ale fantastyczną interwencją popisał się Słowik.

W 90 minucie zakotłowało się w polu karnym Korony. Najpierw Hamrol doskonale obronił potem jeszcze dobitka – ale piłka uderzyła w poprzeczkę. Ostatecznie Korona zremisowała ze Śląskiem 1:1.

Śląsk Wrocław – Korona Kielce 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Robert Pich (27), 1:1 Michael Gardawski (64-głową).

Żółta kartka – Śląsk Wrocław: Mateusz Radecki, Łukasz Broź, Michał Chrapek; Korona Kielce: Oliver Petrak, Ivan Marquez, Jakub Żubrowski, Elhadji Pape Diaw. Czerwona kartka – Śląsk Wrocław: Dorde Cotra (53-faul).

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 3 710.

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik – Łukasz Broź, Mariusz Pawelec, Wojciech Golla, Dorde Cotra – Robert Pich, Igors Tarasovs, Mateusz Radecki, Farshad Ahmadzadeh (70. Damian Gąska) – Arkadiusz Piech (80. Michał Chrapek), Marcin Robak.

Korona Kielce: Matthias Hamrol - Adnan Kovacevic, Elhadji Pape Diaw, Ivan Marquez (46. Ivan Jukic) - Marcin Cebula (81. Łukasz Kosakiewicz), Matej Pucko, Oliver Petrak (46. Maciej Górski), Jakub Żubrowski, Mateusz Możdżeń, Michael Gardawski - Elia Soriano.

 

Reklama