Zwolnieni ratownicy wygrali w sądzie. Wracają do pracy

Data publikacji: 20.12.2018 13:44 / Data aktualizacji: 20.12.2018 15:21
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Komentarze
Sąd Pracy. Rozprawa zwolnionych ratowników medycznych. Od lewej ratownicy Sebastian Wosik Marcin Kasiński i ich pełnomocnik Przemysław Witkowski

Sąd Pracy. Rozprawa zwolnionych ratowników medycznych. Od lewej: ratownicy Sebastian Wosik, Marcin Kasiński i ich pełnomocnik Przemysław Witkowski
Kielce. 14.03.2018 / Fot. Iwona Murawska / Radio Kielce

Zwolnieni ze świętokrzyskiego pogotowia ratownicy medyczni - Marcin Kasiński, Jakub Kasiński i Sebastian Wosik wracają do pracy. Taką decyzję podjął Sąd Rejonowy w Kielcach. Pracownicy dostali wypowiedzenia w Boże Narodzenie ubiegłego roku, za rzekomą działalność na niekorzyść Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach oraz szkalowanie dobrego imienia dyrektor tej instytucji w mediach społecznościowych.

Przewodniczący składu sędziowskiego Tomasz Durlej w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że sąd nie dopatrzył się żadnego dowodu wskazującego na to, że działania ratowników medycznych wyrządziły szkodę pracodawcy. Sędzia odniósł się do kwestii zamieszczania na forum internetowym wiadomości, w których ratownicy wyrażali swoje niezadowolenie związane z wynagrodzeniami. Było to jednym z powodów zwolnienia ich z pracy. Wyjaśnił, że dyskusja toczyła się w zamkniętym gronie, a wprowadzenie kogokolwiek do rozmowy musiało być zaakceptowane przez jednego z ratowników.

- Oni mogą porozumiewać się między sobą i wymieniać się opiniami w swoim gronie - podkreślił przewodniczący składu sędziowskiego.

Sąd odniósł się do kwestii anonimów, które także były powodem zwolnienia ratowników medycznych. Pisma, w których była mowa o rzekomych nieprawidłowościach w firmie zostały wysłane do ministerstwa zdrowia, urzędu marszałkowskiego i wojewody świętokrzyskiego. Sędzia Tomasz Durlej powiedział, że faktycznie w pismach pojawiły się nieprawdziwe informacje, przez co dyrektor instytucji mogła poczuć się urażona. Zauważył jednak, że w toku postępowania nie zostało udowodnione, że to zwolnieni ratownicy medyczni napisali te anonimy.

Przewodniczący składu sędziowskiego dodał, że ratownicy medyczni przed zwolnieniem dobrze wykonywali swoją pracę.

- Ich obowiązkiem było przestrzeganie regulaminu pracy, czyli m.in. niespóźnianie się na dyżur i bycie trzeźwym. Jak wynika z dokumentów przedstawionych w tej sprawie, powierzone zadania wykonywani bez zarzutu - podkreślił sędzia.

Na ogłoszenie wyroku nie stawiła się dyrektor Marta Solnica. Zwolnionych ratowników na sali wspierali koledzy z branży oraz rodziny. Łącznie w grudniu ubiegłego roku zostało zwolnionych 5 ratowników, sprawa pozostałych dwóch toczy się niezależnie od tego postępowania. Decyzja sądu jest nieprawomocna.

Pełnomocnik pogotowia zapowiedziała apelację od wyroku.

Tagi do tego wpisu
Skomentuj ten wpis
Polub wiadomość
Wiadomości
Reklama