107. urodziny Leona Kalety. Jubilat zdradza receptę na długowieczność

Data publikacji: 01.02.2019 16:50
Autor: Ewa Pociejowska-Gawęda / Kategoria: Wiadomości z regionu
Sobowice w gminie Imielno. 107 urodziny Leona Kalety

Sobowice w gminie Imielno. 107 urodziny Leona Kalety
01.02.2019 / Fot. Ewa Pociejowska - Gawęda / Radio Kielce

107 urodziny obchodzi Leon Kaleta, najstarszy żyjący mężczyzna w regionie świętokrzyskim i kapitan Wojska Polskiego. Kombatant mieszka w Sobowicach, w gminie Imielno. Jak mówi, receptą na długowieczność jest ruch i zdrowe odżywianie się. Zamiast jazdy samochodem do pracy, poleca spacer, zamiast żywności przetworzonej proponuje zalewajkę i zacierkę.

Podczas uroczystości jubilat Leon Kaleta podkreślił, że cieszy się z dobrze rozwijającej się i pięknej Polski. Jak mówił, dla ojczyzny poświecił swoją młodość w wojsku, ale również na wojnie. Ponadto, udzielał się społecznie, ponieważ dużo wysiłku trzeba było włożyć w odbudowę kraju po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Swoje 107 urodziny Pan Leon świętował nie tylko ze swoją rodziną. Na uroczystość, która zorganizowana została w budynku OSP w Sobowicach, przyjechali również przedstawiciele wojska, wicewojewoda świętokrzyski Bartłomiej Dorywalski, starosta jędrzejowski Paweł Faryna, wicestarosta Maria Barańska oraz wójt gminy Imielno Zbigniew Huk.

Pod ogromnym wrażeniem jubilata był wicewojewoda świętokrzyski Bartłomiej Dorywalski. Jak mówił, po raz pierwszy miał okazję poznać osobę w wieku 107 lat, która ma tak doskonałą pamięć i bogatą historię, która cały czas zaraża ciekawymi pomysłami. Jak dodał, był świadkiem jak pan Kaleta, udzielał wskazówek staroście Pawłowi Farynie, jak należy działać i pracować dla dobra ludzi.

Starosta jędrzejowski Paweł Faryna również podkreślał, że jubilat to wyjątkowa osoba, która prowadzi zdrowy styl życia. Jak poinformował, jeszcze w wieku 105 lat na rowerze jeździł do Pińczowa. Jak dodał, sam stawia na sport i kulturę fizyczną, dlatego docenia to, jak żyje dostojny jubilat.

Od 7 lat Panem Leonem Kaletą opiekuje się wnuczka Beata Miernicka, która zapewnia, że dziadek cały czas jest w dobrej kondycji i często spaceruje. Dumy z taty nie kryją również córki: Krystyna, Bogumiła i Władysława. Jak mówią, to bardzo mądry człowiek, który wie wszystko i nadal bardzo lubi czytać, dlatego cały czas przywożą mu książki i gazety.

Kapitan Leon Kaleta urodził się 1 lutego 1912 roku. Służbę wojskową pełnił w Korpusie Ochrony Pogranicza. We wrześniu 1939 roku był żołnierzem 4. Pułku Piechoty Legionów. Aresztowany trafił do niewoli sowieckiej, a później niemieckiej. Po ucieczce wrócił w rodzinne strony i wstąpił do Batalionów Chłopskich, a następnie do Armii Krajowej. Po wojnie stał się aktywnym działaczem ruchu ludowego. W latach 80. XX wieku założył we wsi Sobowice Solidarność Rolników Indywidualnych.

Jubilat ma 5 córek, 10 wnuków, 20 prawnuków oraz dwóch praprawnuków.

Reklama