Prezydent Wenta umywa ręce, to radni mają zdecydować

Data publikacji: 26.03.2019 19:38
Autor: Robert Szumielewicz , Radosław Podsiadły , Daniel Lenart / Kategoria: Wiadomości z regionu
Bogdan Wenta - prezydent Kielc

Bogdan Wenta - prezydent Kielc
22.03.2019 / Fot. Marzena Mąkosa / Radio Kielce

Prezydent Bogdan Wenta zrzuca na miejskich radnych odpowiedzialność za dalsze losy szkoły podstawowej, prowadzonej przez siostry Nazaretanki przy ulicy Marszałkowskiej w Kielcach. Pełnomocnik prezydenta – Danuta Papaj zapowiedziała podczas konferencji prasowej, że to radni, na najbliższej sesji mają podjąć decyzję, co do umowy pomiędzy miastem, a siostrami, w sprawie dalszego prowadzenia placówki. Siostry sugerują podpisanie umowy użyczenia, miasto chce płatnej dzierżawy.

Pełnomocnik powtórzyła, że jest kompromis w sprawie czasu obowiązywania umowy. Przypomnijmy, siostry zgodziły się na podpisanie porozumienia na 16 lat, mimo że początkowo proponowały 24 lata. Wbrew słowom Danuty Papaj nie zgodziły się natomiast na płatną dzierżawę budynku. Teraz, pełnomocnik twierdzi, że potrzebny jest spokój w tej sprawie.

- Nie jest nam potrzebne dalsze jątrzenie tego tematu. Jeśli chodzi o liczbę lat, to jesteśmy domówieni. Jeśli chodzi o formę umowy decyzję podejmą radni - mówi Danuta Papaj.

Wiceprzewodniczący Rady Miasta - Jarosław Karyś z Prawa i Sprawiedliwości, mówił w rozmowie z Radiem Kielce, że prezydent podejmuje złą decyzję.

- To co proponuje prezydent, dla nas jest dużym zaskoczeniem. Mieliśmy informację, że jest konsensus między miastem a siostrami. Z tego co przedstawiła pani pełnomocnik tego porozumienia nie ma. Siostry zapewne nie zaakceptują umowy dzierżawy. Również naszym zdaniem propozycja prezydenta jest nie do zaakceptowania. Jedynym słusznym rozwiązaniem jest umowa bezpłatnego użyczenia - zaznacza wiceprzewodniczący Rady Miasta.

Siostra Natalia Białek, dyrektor Zespołu Szkół im. św. Jadwigi Królowej, w rozmowie informowała, że rekrutacja do podstawówki nadal jest wstrzymana.

- To szkoła bezpłatna, publiczna, nie pobieramy czesnego od rodziców. Nawet gdybyśmy mogli wydać subwencję oświatową na czynsz dzierżawny, to po prostu nie zostają nam wystarczające środki. Musimy utrzymać budynek, kupić pomoce naukowe, zapłacić nauczycielom pensje - tłumaczy siostra dyrektor.

Rodzice uczniów ze szkoły przy Marszałkowskiej zamierzają złożyć do Rady miasta skargę na działania prezydenta. Apelują też do Bogdana Wenty o utrzymanie szkoły na dotychczasowych zasadach. Zebrali już kilka tysięcy podpisów pod petycją w tej sprawie. Chcą też spotkać się w tym tygodniu z radnymi, by przedstawić im  swoje stanowisko.

Rada Miasta, sprawą budynku przy ulicy Marszałkowskiej ma zająć się na najbliższej sesji 11 kwietnia.

Reklama